Wybierz kontynent

Kaczyński: jestem zdecydowanym zwolennikiem całkowitego zakazu kryptowalut

Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział we wtorek, że jest zdecydowanym zwolennikiem całkowitego zakazu kryptowalut. I taki projekt ustawy poprę, natomiast jeżeli powstanie projekt częściowy, to będę musiał się jemu przyjrzeć - zaznaczył Kaczyński.

Fot. Leszek Szymański

Szef PiS został zapytany na wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie, czy jeżeli rząd zaprezentuje trzeci projekt ustawy regulującej rynek kryptowalut, to jego ugrupowanie ją poprze.

- Ja jestem zdecydowanym zwolennikiem całkowitego zakazu kryptowalut. I oczywiście taką ustawę poprę - odpowiedział Kaczyński.

Zaznaczył jednak, że „jeżeli to będzie ustawa częściowa”, to będzie „musiał się przyjrzeć, czy ona przypadkiem kogoś - tak, jak tej firmy (Zondacrypto-PAP) nie wyklucza”. - Bo przecież ta firma w istocie tej ustawy, która została zawetowana przez prezydenta, nie podlegała” - dodał.

Zdaniem Kaczyńskiego, warto wziąć pod uwagę, kto tak naprawdę miał z tym jakieś związki. - Ja nie wiem jakie, wobec tego nie będę na ten temat mówił, ale dziwna sytuacja. Trzeba ją będzie kiedyś wyjaśnić, ale nie w obecnych warunkach politycznych, bo mamy tutaj w tej chwili kraj całkowitego bezprawia - podkreślił szef PiS.

Kaczyński zapewnił, że jego formacja nie miała ze sprawą giełdy kryptowalut Zondacrypto nic wspólnego. - To wszystko działo się przez ostatnie lata pod kontrolą służb, które są w całkowitej i takiej dalece przekraczającej normalne zależności państwowe, dyspozycji obecnej władzy. One wykonują różnego rodzaju bezprawne działania w stosunku do opozycji, natomiast były niezwykle mało aktywne, jeżeli chodzi o tą sprawę - powiedział prezes PiS.

- Przyjdzie czas na to, że ta afera będzie wyjaśniona. Nie mam wątpliwości, kto tutaj w ostateczności zostanie uznany za winnego - powiedział Kaczyński.

Prezes PiS oświadczył też, że twierdzenia, iż jakieś organizacje związane z jego formacją otrzymywały od firmy Zondacrypto pieniądze, „są po prostu nieprawdziwe”. - Bo wiadomo np., że pewna telewizja dostawała, ale jako żywo, ona nie jest z nami związana, i uczciwie mówiąc nie w każdej sprawie się zgadzamy. To tak już mówiąc dość łagodnie - powiedział Kaczyński.

Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów 1 grudnia 2025 r. Ustawa wprowadzała m.in. środki nadzorcze, np. umożliwiała Komisji Nadzoru Finansowego wstrzymanie oferty publicznej kryptowalut. 5 grudnia 2025 r. w Sejmie podczas utajnionej części obrad premier Donald Tusk przedstawił informację ws. bezpieczeństwa państwa, i według ówczesnych nieoficjalnych informacji, mówił o „kryptoaferze i rosyjskim w niej śladzie”. Później w tym dniu odbyło się głosowanie nad wetem prezydenta, które nie zostało odrzucone.

Rząd zdecydował się wtedy na ponowne wniesienie do Sejmu tej samej ustawy, została ona uchwalona, a następnie ponownie zawetowana przez prezydenta 12 lutego br. Ta ustawa różniła się od tej wcześniejszej jedynie wysokością maksymalnej stawki opłaty za nadzór KNF nad rynkiem kryptoaktywów. Strona prezydencka uzasadniała weto podnosząc m.in., że zawarte w niej rozwiązania były nadmiarowe i nie uwzględniono w nich proponowanych w czasie prac legislacyjnych niezbędnych poprawek.

17 kwietnia odbyło się głosowanie nad drugim prezydenckim wetem do ustawy o rynku kryptoaktywów. Sejm ponownie nie zdołał go odrzucić. Jeszcze przed głosowaniem premier Tusk mówił z mównicy m.in. że „wielka kariera” Zondacrypto zaczęła się w 2022 r. z nowym szefem, za pieniądze - jak oświadczył szef rządu powołując się na informację polskich służb - rosyjskiej mafii. Premier mówił, że Zondacrypto stała się firmą, która „sponsoruje wydarzenia polityczne i społeczne w Polsce i promuje bardzo konkretne siły polityczne” - była „strategicznym sponsorem słynnej imprezy, tzw. CPAC w Rzeszowie, która promowała prezydenta Karola Nawrockiego, który był uczestnikiem tego spotkania, a również poprzedni prezydent (Andrzej Duda) był w to spotkanie mocno zaangażowany”.

Później tego samego dnia prezydent Nawrocki stwierdził w Kanale Zero, że ani przez sekundę nie żałował weta oraz że odpowiedzialny za 30 tys. osób potencjalnie poszkodowanych ws. giełdy Zondacrypto jest rząd Donalda Tuska. Nawrocki powiedział wtedy m.in., że rząd miał 11 miesięcy do wdrożenia rozporządzenia Unii Europejskiej MiCA (rozporządzenie w sprawie rynku kryptoaktywów w UE - przyp. PAP) i że przez cały czas działania Zondacrypto, „przez 11 miesięcy Krajowa Administracja Skarbowa, prokuratura, polskie służby podległe polskiemu rządowi mogły ten problem rozwiązać”.

Również 17 kwietnia Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo w sprawie możliwego oszustwa klientów giełdy kryptowalut Zondacrypto oraz prania brudnych pieniędzy. Jest ono prowadzone pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. W dniu wszczęcia postępowania kwota szkody była szacowana na co najmniej 350 mln zł, ale - jak zaznaczają śledczy - rośnie z każdym kolejnym dniem, podobnie jak liczba pokrzywdzonych.

„Gazeta Wyborcza” napisała w poniedziałek, że według ustaleń polskich służb kontrolę nad giełdą Zondacrypto ma jedna z najgroźniejszych rosyjskich grup przestępczych - mafia tambowska, powiązana z politykami partii Władimira Putina. Z badań Instytutu Monitorowania Mediów, obejmujących okres od marca 2024 do marca 2026 r. wynika, że z budżetu telewizyjnego Zondacrypto na reklamy, najwyższa kwota 37,3 mln zł trafiła do Telewizji Republika; kolejne miejsca zajęły stacje: TVN z wynikiem 5,7 mln zł i Polsat z kwotą 4 mln zł. (PAP)

ero/ mok/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj