Szczegółów nie znamy, ale najważniejsze, że Andrzej Poczobut jest na wolności - powiedział PAP wiceprezes Związku Polaków na Białorusi Marek Zaniewski. Czekaliśmy na to pięć lat, emocji nie da się opisać słowami – stwierdził.
Premier Donald Tusk poinformował we wtorek, że Andrzej Poczobut jest wolny. Witaj w polskim domu, Przyjacielu - napisał szef rządu na X dołączając zdjęcie z powitania. Andrzej Poczobut został zatrzymany przez białoruski reżim 25 marca 2021 r. i od tamtej pory przebywał za kratami.
- Dowiedzieliśmy się niecałą godzinę temu, że nasz kolega Andrzej Poczobut jest już na wolności. To wiadomość, na którą czekaliśmy pięć lat - powiedział PAP Marek Zaniewski.
- Bardzo się cieszymy. To powoduje dużo emocji, których po prostu słowami nie da się ująć. Szczegółów nie znamy, ale najważniejsze, że Andrzej jest na wolności – podkreślił.
Poczobut przez wiele lat współpracował z polskimi mediami relacjonując sytuację na Białorusi. Za krytyczne wypowiedzi na temat przywódcy Białorusi Alaksandra Łukaszenki trafiał do aresztu i stawał przed sądem. 25 marca 2021 r. został zatrzymany. Władze białoruskie przypisały jego działaniom – polegającym na kultywowaniu polskości i publikowaniu artykułów w mediach – znamiona „rehabilitacji nazizmu”. Aktywistę długo przetrzymywano w areszcie, a 8 lutego 2023 r. skazano na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Apelacja została odrzucona przez białoruski Sąd Najwyższy i Poczobut przebywał w kolonii karnej w Nowopołocku.
Organizacje praw człowieka uznały Poczobuta za więźnia politycznego. Polskie władze domagały się jego uwolnienia i oczyszczenia go z politycznie motywowanych, nieprawdziwych zarzutów. (PAP)
szt/ dki/ ktl/


PAP
28.04.2026 / 15:20