Na granicy Polski i Białorusi doszło do wymiany więźniów na zasadzie pięciu za pięciu. Znany dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi, laureat nagrody Sacharowa, Andrzej Poczobut został zwolniony z kolonii karnej 28 kwietnia 2026 r. W dyplomatyczne negocjacje było zaangażowanych siedem krajów. Premier Donald Tusk przywitał bohatera na polskiej granicy nazywając go przyjacielem. - Naciskał na to prezydent USA Donald Trump po rozmowie z prezydentem Karolem Nawrockim we wrześniu 2025 r.. - powiedział specjalny wysłannik USA ds. Białorusi John Coale. - Ten dzień nie byłby możliwy bez prezydenta Donalda Trumpa - powiedział wzruszony Radosław Sikorski. - Zapraszam Andrzeja Poczobuta do Pałacu Prezydenckiego na wręczenie orderu Orła Białego - wyraził swoją radość prezydent Nawrocki.
Doskonały sojusz z USA
"Dziś wraz z zespołem pomogłem doprowadzić do uwolnienia trzech Polaków i dwóch Mołdawian". To przykład doskonałego sojuszu z USA, ten dzień nie byłby możliwy bez prezydenta Donalda Trumpa i jego decyzji.
Fakt, że mieliśmy kogoś na wymianę, bardzo pomógł, ale nie stałoby się to bez Donalda Trumpa - powiedział na konferencji wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski poinformował we wtorek, że dzień wcześniej – 27 kwietnia – spotkał się ze specjalnym wysłannikiem USA ds. Białorusi Johnem Coale’m.
Andrzej Poczobut zawsze był na szczycie listy
- Andrzej zawsze był na szczycie listy osób, które starałem się uwolnić, bo we wrześniu ubiegłego roku prezydent Polski zwrócił się do prezydenta USA z prośbą: „Czy mógłbyś pomóc?”. Prezydent USA naciskał na mnie, bym go stamtąd wydostał. Trochę to trwało, ale w końcu się udało - powiedział dyplomata w wywiadzie dla PAP.
Coale zapewnił, że w przeciwieństwie do poprzednich przypadków zwolnień więźniów politycznych, tym razem nie było mowy o zniesieniu kolejnych sankcji z Białorusi.
„Ten historyczny rezultat był możliwy dzięki przywództwu prezydenta Trumpa, zaangażowaniu Chrisa Welby'ego Smitha i jego zespołu w Departamencie Stanu oraz ścisłej współpracy z wieloma zaufanymi partnerami” – podkreślił.
Coale podziękował Polsce, Mołdawii i Rumunii za „nieocenione wsparcie w działaniach”, a także Aleksandrowi Łuszence za „ gotowość podjęcia konstruktywnego dialogu ze Stanami Zjednoczonymi,
Amerykański dyplomata podkreślił, że za prezydentury Donalda Trumpa jego kraj dba o swoich sojuszników i „osiągają dyplomatyczne zwycięstwa, których nikt inny nie byłby w stanie zapewnić”.
Prawdziwi partnerzy
Ambasador USA w Polsce Tom Rose napisał na platformie X: "Ameryka dotrzymuje słowa wobec swoich przyjaciół i sojuszników. Pod przywództwem Donalda Trumpa i dzięki zdecydowanej dyplomacji prowadzonej przez Specjalnego Wysłannika ds. Białorusi Johna Coale’a Andrzej Poczobut jest teraz wolny. Nasi partnerzy w Polsce pracowali ramię w ramię z nami, aby zapewnić jego uwolnienie. Doceniamy niezwykłą pracę Polskich Służb Specjalnych i Ministerstwa Spraw Zagranicznych, aby to osiągnąć. To właśnie robią prawdziwi partnerzy".
Piątka za piątkę
Premier Donald Tusk przekazał, że w ramach wymiany więźniów z Białorusią, oprócz Andrzeja Poczobuta na polską stronę zostali przekazani duchowny Grzegorz Gaweł, a także jeden z obywateli białoruskich, którzy współpracowali z polskimi służbami. Szef rządu wspomniał, że pomimo, iż jego nazwisko pojawiało się już w mediach, to jednak na prośbę tej osoby nie ujawnia jej personaliów.
Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa potwierdziła, że w ramach wymiany więźniów wolność odzyskał Aleksander Butiagin, archeolog, który miał zostać wydany przez Polskę Ukrainie. Według tego źródła miała też zostać uwolniona obywatelka Rosji, żona rosyjskiego żołnierza pełniącego służbę w Naddniestrzu. FSB podała, że Rosjanie odzyskali wolność w zamian za uwolnienie przez Rosję dwóch oficerów mołdawskiego wywiadu.
Aleksander Batiugin, rosyjski archeolog, który na Krymie prowadził prace wykopaliskowe nielegalnie wg. Ukrainy był o krok przekazania do Kijowa - w marcu 2026 r. w pierwszej instancji polski sąd wydał taką decyzję, Władze Ukrainy zaskoczone tym, ze został włączony do wymienionej piątki po długim milczeniu zaznaczyły swoje niezadowolenie.
Przywitanie na granicy
,,Andrzej Poczobut wolny. Witaj w polskim domu, przyjacielu” – napisał Donald Tusk w serwisie X. Premier specjalnie pojechał na granicę z Białorusią aby osobiście powitać bohatera.
Białoruskie media państwowe również poinformowały, że Andrzej Poczobut został objęty wymianą więźniów między Polską a Białorusią. Wymiana więźniów odbyła się na nieczynnym przejściu granicznym Białowieża-Piererow.
To nowy rozdział wieloletniego dramatu najbardziej znanego z polskich więźniów politycznych na Białorusi! Andrzej chciał na wolności pozostać u siebie. Co skłoniło go do zgody na wyjazd do Polski? Podobno zgodził się na prośbę swojej mamy i Angeliki Borys, szefowej nieuznawanego przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi.
Rodzina Poczobuta jest w drodze do Polski - on jest zdeterminowany, by wrócić na Białoruś
Poczobutowi w drodze do Warszawy towarzyszył Bartosz Wieliński, z-ca red. naczelnego Gazety Wyborczej. Przed szpitalem MSWIA w Warszawie, gdzie trafił uwolniony dziennikarz, Wieliński powiedział, że Poczobut przeszedł wstępne badania lekarskie na terenie placówki granicznej w Białowieży. - Wciągnął koszulę i zobaczyłem człowieka, który wygląda jakby wyszedł z obozu koncentracyjnego, jakby do zdjęcia z lat 40. Stanął mi przed oczami, całkowicie wychudzony. Stan jest po prostu koszmarny - mówił. Jednocześnie poinformował, że rodzina Poczobuta jest w drodze do Polski.
- Teraz czekamy na wyniki badań medycznych. Mam nadzieję, że te pięć lat nie odbiło na nim większego piętna, że będzie szybko wracał do zdrowia, szybko po prostu odbuduje siły i wróci do pracy dziennikarskiej, historycznej - podkreślił Wieliński.
Zdaniem redaktora "GW" Poczobut jest dalej tym samym człowiekiem, jakiego pamięta z czasów wolności. - Niezłomny, zabawny, wesoły, pachnący właściwie optymizmem. Jest zdeterminowany, by wrócić na Białoruś kiedy przejdzie badania i kiedy się okaże, że z jego zdrowiem jest wszystko w porządku. Mówi, że ma obowiązek wobec Polaków białoruskich, których niejako zostawił - zaznaczył Wieliński.
Były charge d'affaires RP na Białorusi Marcin Wojciechowski zapytany jak wyglądał proces uwolnienia Poczobuta zaznaczył, że nie uczestniczył w samym procesie uwolnienia. Dyplomata jednak wyjawił w rozmowie z PAP, że Poczobut skontaktował się z nim, kiedy był w drodze do Warszawy, z uwagi na wcześniejszą znajomość.
Polacy na Białorusi: czekaliśmy na to pięć lat!
Szczegółów nie znamy, ale najważniejsze, że Andrzej Poczobut jest na wolności - powiedział PAP wiceprezes Związku Polaków na Białorusi Marek Zaniewski. Czekaliśmy na to pięć lat, emocji nie da się opisać słowami. Przez pięć lat w Białymstoku przychodziliśmy na akcję domagać się jego uwolnienia.
- Bardzo się cieszymy. To powoduje dużo emocji, których po prostu słowami nie da się ująć. Szczegółów nie znamy, ale najważniejsze, że Andrzej jest na wolności – podkreślił.
Poczobut przez wiele lat współpracował z polskimi mediami relacjonując sytuację na Białorusi. Za krytyczne wypowiedzi na temat przywódcy Białorusi Alaksandra Łukaszenki trafiał do aresztu i stawał przed sądem. 25 Marca 2021 r. został zatrzymany. Władze białoruskie przypisały jego działaniom – polegającym na kultywowaniu polskości i publikowaniu artykułów w mediach – znamiona „rehabilitacji nazizmu”. Aktywistę długo przetrzymywano w areszcie, a 8 lutego 2023 r. skazano na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Apelacja została odrzucona przez białoruski Sąd Najwyższy i Poczobut przebywał w kolonii karnej w Nowopołocku.
Organizacje praw człowieka uznały Poczobuta za więźnia politycznego. Polskie władze domagały się jego uwolnienia i oczyszczenia go z politycznie motywowanych, nieprawdziwych zarzutów.
Cichanouska: Andrzej to polsko-białoruski bohater.
„To wielki dzień dla nas wszystkich. Andrzej Poczobut jest wolny. Po latach niesprawiedliwego więzienia i izolacji może wreszcie odetchnąć wolnością” - napisała liderka białoruskiej opozycji.
Cichanouska zwróciła uwagę na zaangażowanie Polski, Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej w walkę o uwolnienie więźniów politycznych. „Nie byłoby to możliwe bez konsekwentnej i pryncypialnej postawy Polski, która niestrudzenie walczyła o Andrzeja, oraz wszystkich naszych sojuszników — Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej — którzy nie przestają walczyć o naszych więźniów politycznych. Pamiętamy o wszystkich. Około 900 osób wciąż pozostaje za kratami” - zaznaczyła.
„Andrzej to polsko-białoruski bohater, utalentowany i niezłomny dziennikarz, który nigdy nie zdradził swoich zasad. Reżim nie zdołał go złamać ani uciszyć” - podkreśliła liderka białoruskiej opozycji.
Cichanouska dodała, że „przez wszystkie te lata walczyliśmy o Andrzeja. Od momentu uwolnienia mojego męża nosiłam jego zdjęcie w teczce, którą zabierałam ze sobą na każde spotkanie i forum”.
Pod koniec podziękowała po raz kolejny Polsce, USA i UE. „Jestem niezmiernie wdzięczna Polsce — rządowi i narodowi — za walkę o Andrzeja. Dziękuję Stanom Zjednoczonym i Unii Europejskiej. Bez Waszej presji i solidarności Andrzej nie byłby dziś wolny” - zaznaczyła.
Zgoda w Sejmie wokół sprawy Andrzeja
W Sejmie parlamentarzyści różnych klubów zgodnie okazali swoją radość z uwolnienia Andrzeja Poczobuta.
- To wielki dzień, trzeba dziękować tym wszystkim, którzy długie miesiące negocjowali, ale finał jest wielki. Cieszymy się, że Andrzej Poczobut może być z nami - powiedział dziennikarzom szef senackiej komisji spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna.
Były szef MSZ przypomniał, że Poczobut przebywał w bardzo trudnych warunkach, a jego wyjście z więzienia przez ponad pięć lat wydawało się niemożliwe. Przecież tak niedawno w Senacie, w obecności innego wypuszczonego białoruskiego więźnia politycznego Alesia Bialackiego, przyjęto już po raz kolejny uchwałę wzywającą do uwolnienia Poczobuta.
- To jest symboliczne i pokazuje, że warto konsekwentnie walczyć o normalność i o to, by ludzi za poglądy nie aresztować i nie więzić - podkreślił Schetyna. - Będziemy walczyć o uwolnienie kolejnych więźniów, ale ten dzisiejszy dzień jest symbolem - zaznaczył.
Dodał też, że jeżeli ten gest Łukaszenki przyczyni się do tego, aby polepszyły się relacje polsko-białoruskie, Polska powinna podejść do tego z otwartością.
Były wiceszef MSZ Andrzej Szejna (Nowa Lewica) oceniał z kolei, że uwolnienie Poczobuta to zbieg wielu czynników, ale przede wszystkim efekt wagi, jaką Polska przywiązywała do jego sprawy. – Alaksander Łukaszenka musiał się liczyć z tym, że był to dla Polski priorytet i że tego oczekiwało polskie społeczeństwo. Czy przekonał go fakt, że wśród osób do wymiany znalazł się ktoś, kto miał dla niego szczególną wartość, czy też był to gest wobec Polski, bo wie, jakie ma to znaczenie? Trudno mi ocenić, liczy się fakt – Andrzej Poczobut jest wolny – dodał Szejna.
- Cieszę się, że Andrzej Poczobut został zwolniony z więzienia, mam nadzieję, że jest w dobrym zdrowiu i cały dotrze do Polski - powiedział wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak (Konfederacja). - Długo był uwięziony, wyglądało to bardzo źle, tym bardziej cieszę się, że wreszcie jest jakiś sukces. Zdaniem Bosaka pewne jest też, że pomogła w tej sprawie administracja amerykańska.
Wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Ewa Scheadler (Polska 2050) powiedziała dziennikarzom, że jak informacja o uwolnieniu Poczobuta dotarła na posiedzenie komisji kultury, w którym brała udział, rozległy się brawa. - To jest ogromna ulga, bo wiemy dobrze, w jak tragicznych warunkach był więziony pan Poczobut. Ogromne podziękowania tym wszystkim, którzy się przysłużyli - zarówno panu prezydentowi, jak i ministrowi spraw zagranicznych - powiedziała Schaedler.
- To bardzo dobra wiadomość. Andrzej Poczobut to wybitna osoba, który płacił osobistą wysoką cenę za przywiązanie do polskości i do wartości, które są z polskością związane, czyli do wolności - komentował Marcin Horała (PiS).
Nagroda im. Sacharowa ponad podziałami
Nagroda im. Andrieja Sacharowa za wolność myśli została ustanowiona w 1988 roku. Jest najwyższym wyróżnieniem Unii Europejskiej przyznawanym osobom i organizacjom zasłużonym dla obrony wolności słowa, praw człowieka i demokracji.
Decyzję o przyznaniu Nagrody Sacharowa Poczobutowi ogłoszono 22 października 2025 r. W jego imieniu wyróżnienie 16 grudnia ub.r. odebrała córka, Jana Poczobut.
Poprzednimi laureatami Nagrody Sacharowa byli m.in.: były prezydent RPA, który doprowadził do zniesienia apartheidu, Nelson Mandela; organizacja Reporterzy Bez Granic (RSF); przywódca antykremlowskiej opozycji w Rosji Aleksiej Nawalny i działacz na rzecz praw mniejszości Ujgurów w Chinach Ilham Tohti.
Europoseł KO Andrzej Halicki wyraził przekonanie, że Andrzej Poczobut będzie mógł odebrać Nagrodę im. Sacharowa Parlamentu Europejskiego osobiście. W rozmowie z PAP zaznaczył, ze czeka ona na laureata.
Dodał, że polscy europosłowie działali w Parlamencie Europejskim na rzecz uwolnienia Poczobuta ponad podziałami. - To też było ważne i widać było, że w tej kwestii możemy ze sobą współpracować. Nie zawsze tak się zdarza. Andrzej Poczobut w tym wypadku nas połączył - podkreślił.
Europoseł PiS Adam Bielan nazwał Poczobuta bohaterem walki z reżimem Alaksandra Łukaszenki na Białorusi. Uznał, że przyznanie Nagrody Sacharowa Poczobutowi mogło mieć wpływ na jego ostateczne uwolnienie przez białoruski reżim. - Przyznanie tej nagrody znacząco wpłynęło na pozytywny efekt tych negocjacji - zaznaczył polityk.
- Chcielibyśmy z tego miejsca bardzo serdecznie podziękować panu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu oraz prezydentowi Stanów Zjednoczonych Donaldowi Trumpowi. Sam byłem świadkiem ich rozmowy w tej sprawie we wrześniu i cieszę się, że ta dobra współpraca obu prezydentów zakończyła się bardzo dobrym efektem - powiedział Bielan.
Prezydent zaprasza - order czeka
Andrzej Poczobut to człowiek, który dowiódł tego, jak mocne jest przywiązanie do polskich wartości - powiedział podczas briefingu w Dubrowniku prezydent Karol Nawrocki, który zaprosił uwolnionego przez białoruski reżim Poczobuta po odebranie przyznanego mu wcześniej Orderu Orła Białego.
- Andrzej Poczobut jest uwolniony przez reżim Łukaszenki, to człowiek, który dowiódł tego, jak mocna jest polskość, przywiązanie do polskich wartości - podkreślił prezydent i dodał, że Andrzej Poczobut zapłacił wysoką cenę w reżimie Łukaszenki. Prezydent przypomniał, że Poczobut został kawalerem Orderu Orła Białego. - Zapraszam pana Andrzeja do odbioru Orderu Orła Białego po całym procesie adaptacji - powiedział.
Zaznaczył, że dobiegł końca proces uwolnienia Andrzeja Poczobuta, który był bardzo długi. Wskazał, że proces był wzmocniony dyskusją z prezydentem Donaldem Trumpem i w istocie rozpoczął się we wrześniu 2025 r. - Jako nowozaprzysiężony prezydent Polski zwróciłem się do prezydenta Trumpa, aby nie zapomniał o Polaku, który jest w więzieniu - przypomniał Nawrocki.
Zebrał i przedstawił Zdzisław Bielecki
Źródła: KPRM, Kancelaria Senatu, Polskie Radio, MSZ, PAP, KPRP.


© PowiemPolsce.pl
28.04.2026 / 18:00