Prezydent USA Donald Trump powiedział premierowi Izraela Benjaminowi Netanjahu, że może prowadzić precyzyjne ataki w Libanie - napisał w środę portal Axios. Formalnie w Libanie obowiązuje rozejm, ale jest on łamany.
Przedstawiciele władz Izraela i Libanu obawiają się, że wynegocjowany przy udziale USA rozejm załamie się jeszcze przed oficjalną datą jego zakończenia, wyznaczoną na połowę maja.
Źródło w izraelskich władzach powiadomiło serwis Axios, że w tym tygodniu Trump codziennie rozmawiał z Netanjahu. Izraelski premier powiedział mu, że będzie musiał wzmocnić odpowiedź jego kraju na ataki Hezbollahu - powiadomili izraelscy urzędnicy.
- Powiedziałem Netanjahu, że musi to robić bardziej precyzyjnie. Nie burzyć całych budynków. Nie może tego robić. To zbyt straszne i sprawia, że Izrael wygląda źle - przekazał Trump Axiosowi.
Przedstawiciel władz USA podkreślił, że Hezbollah, który nie jest stroną rozejmu, próbuje go zakłócić.
Rzecznik izraelskiej armii oświadczył, że Hezbollah łamie postanowienia zawieszenia broni i dlatego Izrael będzie kontynuował operację na południu Libanu w celu zniszczenia, w pierwszej kolejności, wyrzutni rakiet i magazynów broni.
16 kwietnia USA ogłosiły 10-dniowy rozejm w wojnie w Libanie, gdzie Izrael od początku marca walczył ze wspieranym przez Iran Hezbollahem, ugrupowaniem pozostającym poza kontrolą rządu w Bejrucie. 24 kwietnia Trump poinformował, że zawieszenie broni między Izraelem i Libanem będzie przedłużone o trzy tygodnie i zapowiedział, że USA będą pomagać Libanowi w obronie przez Hezbollahem.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ zm/


PAP
30.04.2026 / 06:40