Kolejne zatrzymania w sprawie dotyczącej zakupu najniższej jakości węgla w latach 2022-2023 za rządów Mateusza Morawieckiego przez Rządową Agencję Rezerw Strategicznych – poinformował w czwartek rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.
Do zatrzymań trzech osób doszło w województwie mazowieckim. Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego działali na polecenie śląskiego wydziału PZ Prokuratury Krajowej.
Zatrzymani to były współpracownik RARS - Łukasz J., który pełnił funkcję doradcy prezesa RARS oraz wykonywał czynności na rzecz Agencji na podstawie zawartych umów i udzielonych upoważnień i dwóch przedstawicieli spółki działającej w branży węglowej - Waldemar M.-Z. i Artur M.-Z.
Dobrzyński przekazał, że z ustaleń śledztwa wynika, że w latach 2022–2023 jeden z zatrzymanych, działający z upoważnienia ówczesnego prezesa tej rządowej agencji, wpływał na przebieg postępowań zakupowych, aby zapewnić wybranej firmie kontrakt na dostawy węgla.
„Wagę przestępstwa podkreśla fakt, że warszawska spółka nie miała odpowiedniego doświadczenia, zaplecza technicznego ani personelu do realizacji zamówień. Niezmiernie ważne jest to, że Bank Gospodarstwa Krajowego odmówił spółce udzielenia akredytywy, a Centralne Biuro Antykorupcyjne wydało jej negatywną rekomendację” - dodał.
Zaznaczył, że mimo to prezes spółki oraz jej pełnomocnik - w trakcie realizacji dostaw - załatwiali sobie korzystniejsze warunki poprzez kolejne aneksy do umów, dzięki czemu dostawali preferencyjne warunki płatności, w tym wypłaty zaliczek, zmieniali warunki transportu względem pierwotnych ustaleń oraz unikali kar umownych, czerpiąc dodatkowe korzyści ze składowania węgla.
Śledztwo dotyczy przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez pracowników RARS przy podpisywaniu i realizacji umów na zakup węgla. Śledczy ustalili, że w wyniku ich działań doszło do zakupu węgla gorszej jakości.
„W ramach śledztwa weryfikowane są również okoliczności związane z dostawami węgla pochodzącego z Federacji Rosyjskiej. Działania doprowadziły do powstania szkody interesu publicznego oraz Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych w wielkich rozmiarach, szacowanej na kwotę co najmniej 530 mln zł.” - podkreślił Dobrzyński.
Rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak poinformował, że wszystkim trzem zatrzymanym osobom prokurator przedstawił zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków.
Prok. Nowak zaznaczył, że podejrzanym przedstawiono zarzut nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, mimo że nie byli oni funkcjonariuszami publicznymi.
Wyjaśnił, że w tym przypadku prokurator zastosował instytucję rozszerzenia odpowiedzialności karnej zgodnie z którym osoba, która współdziała z funkcjonariuszem publicznym w popełnieniu nadużycia uprawnień ponosi taką samą odpowiedzialność, mimo że sama funkcjonariuszem publicznym nie jest, jeśli wiedziała, że współdziała z osobą mającą taki status.
Jeden z mężczyzn - Łukasz J. - usłyszał dodatkowy zarzut dotyczący obietnicy udzielenia korzyści majątkowej zatrudnionemu w RARS funkcjonariuszowi publicznemu w zamian za naruszenie przepisów prawa.
Mężczyźni nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia.
Prokurator zastosował wobec Łukasza J. poręczenie majątkowe w wysokości 300 tys. zł., dozór policji połączony z zakazem kontaktowania się z innymi podejrzanymi oraz zakaz opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu.
Wobec Artura M.-Z. oraz Waldemara M.-Z. prokurator zastosował dozór policji połączony z zakazem kontaktowania się z innymi osobami podejrzanymi w tej sprawie.
Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte 12 marca, po rozpoznaniu zawiadomienia RARS. Jest to drugie śledztwo dotyczące nieprawidłowości w RARS. W śledztwie pierwszym zarzuty przedstawiono kilkunastu osobom oraz skierowano do sądu dwa akty oskarżenia. Dotyczyło m.in. umów na dostawę agregatów prądotwórczych, maseczek i rękawiczek ochronnych. (PAP)
mas/ agz/


PAP
30.04.2026 / 12:00