Wybierz kontynent

Bogucki o kolejnym projekcie ws. kryptoaktywów: premier Tusk jest mistrzem w szukaniu tematów zastępczych

Premier Donald Tusk jest mistrzem w szukaniu tematów zastępczych; projekt ustawy ws. kryptoaktywów jest tematem, przy którym może kluczyć i manipulować - ocenił szef KPRP Zbigniew Bogucki. Jego zdaniem szef rządu powinien wziąć pod uwagę opinię prezydenta Karola Nawrockiego oraz propozycje poselskie ws. uregulowania rynku.

Fot. Radek Pietruszka

We wtorek premier zapowiedział, że w tym tygodniu rząd skieruje do Sejmu nowy projekt ustawy regulującej rynek kryptoaktywów. Dwie poprzednie ustawy w tej sprawie zawetował prezydent Karol Nawrocki. - Jedyną zmianę, jaką będę proponował w tym projekcie, to jeszcze wyraźniejsze zaostrzenie kar dla tych, którzy wykorzystując marzenia ludzi, czasami naiwność ludzi, czasami brak wiedzy, oszukują ich i narażają też państwo polskie, nasze bezpieczeństwo na szwank, a oszukują tych ludzi, którzy chcą zainwestować swoje oszczędności - przekazał szef rządu.

Zapowiedź premiera skomentował szef KPRP. Jego zdaniem Tusk powinien przemyśleć swoją decyzję, ponieważ „już dwa razy przegrał”. - Jeżeli ktoś jest demokratą i widzi, że nie może przeforsować swojego projektu, ponieważ jest taka opinia prezydenta (...) i nie ma większości do odrzucenia weta, to każdy rozsądny polityk podejmuje dyskusję - stwierdził Bogucki na antenie wPolsce24.

Według niego Nawrocki podjął próbę nawiązania dialogu wskazując, co - zdaniem prezydenta - należy zmienić w treści ustawy. Powiedział też, że poselskie projekty ws. kryptoaktywów przygotowane przez Polskę 2050 i PiS nie są procedowane w Sejmie, a poprawki posłów do rządowych projektów - odrzucane. - Premier Tusk chce głową uderzać (...) w ścianę, przy czym to nie jest ścianą pan prezydent, ścianą dla Donalda Tuska jest jego zaciętość - dodał.

Zdaniem szefa KPRP, premier jest „mistrzem w szukaniu tematów zastępczych”. Jak ocenił, uregulowanie rynku kryptowalut jest właśnie takim tematem przy którym Tusk może „trochę pokłamać, pokluczyć, pomanipulować, a w istocie boksuje w miejscu, bo cały czas przedstawia tę samą ustawę”. - Myślę, że Donald Tusk będzie wykorzystywał te manipulacje przy ustawie dotyczącej kryptoaktywów tylko po to, żeby uciekać przed prawdziwymi problemami - ocenił.

Sejm po raz pierwszy uchwalił ustawę o rynku kryptoaktywów pod koniec września ub. r. Zakłada ona m.in., że nadzór nad tym rynkiem sprawować będzie Komisja Nadzoru Finansowego (KNF). Przewidywała również kary za m.in z nielegalną emisją tokenów. Ustawa miała też na celu wdrożenie unijnego rozporządzenia MiCA. Prezydent zawetował ustawę 1 grudnia 2025 r. w uzasadnieniu wskazał na „nadregulację” oraz ryzyko dla wolności obywatelskich, szczególnie w kontekście przepisów pozwalających na szybkie blokowanie stron internetowych podmiotów krypto.

Zawetowana ustawa przewidywała za prowadzenie bez uprawnień działalności związanej ze świadczeniem usług w zakresie kryptoaktywów karę grzywny w wysokości 5 mln zł albo karę pozbawienia wolności do lat 5, albo obu tym karom łącznie. Z kolei za dokonywanie oferty publicznej i obrót bez zezwolenia tokenów powiązanych z aktywami lub tokenów będących e-pieniądzem przewidziano karę grzywy do 10 mln zł albo karę pozbawienia wolności do lat 2, albo obie te kary łącznie.

Sejm ponownie uchwalił ustawę o kryptoaktywach, w niemal niezmienionym brzmieniu, 18 grudnia ub.r. Ta ustawa została zawetowana przez prezydenta 12 lutego 2026 r. Weta nie udało się odrzucić Sejmowi 17 kwietnia br. Strona prezydencka argumentując weto przekonywała m.in., że proponowane rozwiązania są nadmiarowe i nie uwzględniono w nich proponowanych w czasie prac legislacyjnych niezbędnych poprawek. Według przedstawicieli rządu i partii koalicyjnych, brak ustawy tworzy luki prawne i nie pozwala na odpowiednią ochronę konsumentów.

Z kolei strona rządowa argumentowała, że zawetowana przez prezydenta ustawa dawała KNF realne narzędzia do ochrony inwestorów oraz zwiększenia przejrzystości rynku finansowego.

Od 17 kwietnia prowadzone jest też śledztwo Prokuratury Regionalnej w Katowicach w sprawie możliwego oszustwa klientów giełdy Zondacrypto oraz prania brudnych pieniędzy. W dniu wszczęcia postępowania kwota szkody była szacowana na co najmniej 350 mln zł, ale - jak zaznaczają śledczy - rośnie z każdym kolejnym dniem, podobnie jak liczba pokrzywdzonych. (PAP)

andr/ mro/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj