Odbyłam bardzo owocną rozmowę telefoniczną z prezydentem Trumpem - poinformowała w czwartek szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Przyznała, że jednym z tematów była umowa handlowa między UE a USA. Prezydent Stanów Zjednoczonych dał Unii czas do 4 lipca na wdrożenie porozumienia.
Szefowa KE określiła rozmowę telefoniczną z prezydentem Donaldem Trumpem mianem „owocnej” i oświadczyła, że jeśli chodzi o umowę handlową to zarówno Unia Europejska, jak i USA są w pełni zaangażowane w jej wdrożenie. Zapewniła też, że widać postępy w pracach na rzecz obniżenia ceł od początku lipca.
Von der Leyen dodała, że drugim tematem rozmowy była sytuacja na Bliskim Wschodzie oraz konieczność bliskiej współpracy z partnerami w regionie. - Jesteśmy zgodni co do tego, że Iran nie może nigdy wejść w posiadanie broni jądrowej. Ostatnie wydarzenia wyraźnie pokazały, że zagrożenie dla stabilności regionalnej i bezpieczeństwa światowego jest zbyt duże - oceniła polityczka.
Także Trump ocenił rozmowę z szefową KE jako dobrą. Tuż po tym telefonie oświadczył zresztą, że daje UE czas do 4 lipca na wdrożenie porozumienia handlowego. Ostrzegł jednak, że w przypadku jeśli umowa nie wejdzie w życie, podniesie cła na towary z Unii.
Jeszcze w ubiegłym tygodniu prezydent USA zapowiadał, że nałoży 25 proc. cła na samochody ciężarowe i osobowe sprowadzane z UE, argumentując decyzję tym, że UE nie wywiązała się z porozumienia handlowego zawartego z USA.
UE i USA zawarły porozumienie w lipcu 2025 r. Umowa, która weszła w życie w sierpniu ubiegłego roku wprowadzała m.in. jednolitą stawkę celną w wysokości maksymalnie 15 proc. na większość towarów z UE, w tym samochody.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)
jowi/ jm/


PAP
08.05.2026 / 06:40