Europa chciałaby uzyskać jasność co do długoterminowych planów Stanów Zjednoczonych dotyczących obecności wojskowej na kontynencie – powiedział komisarz UE ds. obrony i kosmosu Andrius Kubilius w sobotę po podpisaniu w Wilnie umowy między Litwą i KE dotyczącej programu SAFE.
- Dobrze byłoby mieć jasne zrozumienie tego, jak Amerykanie planują w dłuższej perspektywie dalszą obecność swoich zdolności obronnych w Europie. Chcielibyśmy, aby pozostali tutaj możliwie jak najdłużej, ale jednocześnie musimy rozwijać własne zdolności – powiedział Kubilius dziennikarzom.
Według informacji Pentagonu w ciągu najbliższych 6–12 miesięcy z Niemiec ma zostać wycofanych około 5 tys. amerykańskich żołnierzy. Zapowiedź wycofania amerykańskich żołnierzy pojawiła się po wymianie zdań między prezydentem USA Donald Trump a kanclerzem Niemiec Friedrich Merz dotyczącej wojny z Iranem. Merz miał stwierdzić, że irańscy negocjatorzy „upokorzyli” Waszyngton.
Trump miał również zagrozić wycofaniem wojsk z Włoch i Hiszpanii z powodu niechęci tych państw do zaangażowania się w konflikt na Bliskim Wschodzie.
Kubilius przyznał, że Europa zdążyła już przywyknąć do „nieprzewidywalnej nieprzewidywalności” Trumpa, ale też wskazał, że Waszyngton od dłuższego czasu oczekuje, iż europejscy sojusznicy przejmą główną odpowiedzialność za konwencjonalną obronę kontynentu.
- Musimy zrozumieć racjonalne argumenty Amerykanów i rozwijać własne zdolności. Powinniśmy zastanowić się, czym zastąpimy obecnie zapewniane przez USA zdolności obronne w Europie, tzw. strategiczne środki wsparcia, oraz jak zastąpimy amerykańskich żołnierzy, którzy mogą pełnić rolę sił szybkiego reagowania” – powiedział komisarz.
Według danych z grudnia ubiegłego roku w Europie stacjonowało około 68 tys. amerykańskich żołnierzy.
Z Wilna Aleksandra Akińczo (PAP)
aki/ sp/


PAP
10.05.2026 / 09:40