Wybierz kontynent

Raport ElektroEko i WEEE Forum „20 lat systemu ZSEE w Polsce" z wnioskami ważnymi dla producentów i konsumentów

30 kwietnia 2026 r. w Brukseli odbył się końcowy warsztat interesariuszy Circular Economy Act - ostatnia szansa, by głos branży wpłynął na kształt regulacji. Pascal Leroy, dyrektor generalny międzynarodowej organizacji WEEE Forum, był na miejscu. Jego diagnoza jest krótka: Komisja Europejska nie reaguje na sygnały z rynku.

Fot. PAP

Pół roku wcześniej ElektroEko i WEEE Forum opublikowały raport „20 lat systemu ZSEE w Polsce" - pierwszy dokument kompleksowo opisujący przeszłość, teraźniejszość i przyszłość branży elektroodpadów w Polsce i UE. Raport zidentyfikował dwanaście filarów nowoczesnego systemu Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP) i był dyskutowany na konferencji w Parlamencie w grudniu 2025 r. z udziałem posłów, senatorów i przedstawicieli Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

Grzegorz Skrzypczak, prezes zarządu ElektroEko - największej organizacji odzysku ZSEE działającej w Polsce - wskazuje na fundamentalną asymetrię systemu ROP:

„Wprowadzający finansują cały mechanizm, ale nie mają realnego wpływu na jego efektywność. Nie kontrolują infrastruktury zbierania ani procesów przetwarzania. A mimo to ponoszą pełną odpowiedzialność za nieosiągnięcie celów, które zależą od dziesiątków czynników poza ich kontrolą".

Polska ma przy tym dodatkowe problemy. Znaczna część organizacji odzysku jest powiązana kapitałowo z zakładami przetwarzania ZSEE. Gdy właściciel organizacji odzysku jest jednocześnie właścicielem zakładu przetwarzania, strumień sprzętu trafia do powiązanego podmiotu niezależnie od ceny i jakości usługi. Taka struktura otwiera drogę do dumpingu cenowego i monopolizacji rynku - interesy wprowadzających schodzą na drugi plan.

Co więcej, na horyzoncie pojawiło się nowe zagrożenie. Komisja proponuje opłatę 2 euro za kilogram niezebranego sprzętu jako nowy zasób własny UE - wpływy szacowane na 15 mld euro rocznie. Leroy mówi otwarcie:

„Zasób własny oznacza, że te pieniądze trafiają do budżetu Unii, nie do systemu zbierania. Państwa członkowskie prawdopodobnie przerzucą tę opłatę na producentów, czyli konsumentów. Czy to nie podważy jednocześnie konkurencyjności sektora i samej agendy obiegu zamkniętego?”.

Mechanizm jest niepokojący. Producenci zapłacą więcej, nie zyskując sprawczości. Mniej pieniędzy na zbieranie oznacza niższe masy zebrane, wyższe kary i wzrost kosztów przenoszony na konsumentów. Koło się zamyka.

ElektroEko powstało z inicjatywy wprowadzających i pozostaje jedyną organizacją odzysku ZSEE w Polsce kontrolowaną wyłącznie przez producentów i importerów sprzętu. To gwarancja strukturalna: organizacja może negocjować warunki wyłącznie w interesie wprowadzających. ElektroEko - jedyny polski członek WEEE Forum - w ciągu dwudziestu lat sfinansowało recykling około 2 milionów ton ZSEE, przeznaczając na system około 830 mln zł.

Polska zbiera 15,21 kg elektroodpadów na mieszkańca (siódme miejsce w Europie, średnia UE: 11,61 kg), ale wiarygodność obecnej metody pomiaru budzi wątpliwości. Leroy wskazuje:

„Metoda szacowania masy wygenerowanych elektroodpadów daje bardziej wiarygodną podstawę do wyznaczania celów zbiórki niż obecna, oparta na masie sprzętu wprowadzonego na rynek”.

Rewizja dyrektywy WEEE w ramach Circular Economy Act, planowana na koniec 2026 roku, zdecyduje, czy Europa chce budować system gospodarowania elektroodpadami - czy tylko wystawiać rachunki. Sygnały z Brukseli nie napawają optymizmem.

Raport „20 lat systemu ZSEE w Polsce: diagnoza, wyzwania i rekomendacje": https://www.elektroeko.pl/2025/09/30/raport-20-lat-systemu-zsee-w-polsce/?utm_source=internet&utm_medium=content_marketing&utm_id=raport20pl 

Źródło informacji: ElektroEko

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj