Wybierz kontynent

Prezydent Tajwanu: nasze bezpieczeństwo nie będzie kartą przetargową

Bezpieczeństwo Tajwanu nie będzie kartą przetargową, nie zrezygnujemy z wolności - napisał w niedzielę na Facebooku prezydent tego kraju Lai Ching-te. Planowane dostarczenie Tajwanowi broni przez USA jest zobowiązaniem w zakresie bezpieczeństwa opartym na prawie - podkreślił.

Fot. RITCHIE B. TONGO

Prezydent napisał, że mieszkańcy jego kraju są „bardzo zaniepokojeni” niedawnymi rozmowami liderów Chin i USA, Xi Jinpinga i Donalda Trumpa, na temat Tajwanu. Równocześnie podziękował amerykańskiemu rządowi za zaangażowanie na rzecz pokoju w Cieśninie Tajwańskiej.

Lai zadeklarował, że Tajwan nie będzie prowokował ani eskalował żadnego konfliktu. „Ale nie oddamy naszej suwerenności narodowej i godności, ani naszego demokratycznego i wolnościowego stylu życia pod presją” – podkreślił. Jak dodał, to Chiny są źródłem niestabilności w regionie.

Dostawy broni „to nie tylko zobowiązanie USA w zakresie bezpieczeństwa wobec Tajwanu, ale też od lat najważniejsza siła odstraszająca przed działaniami podważającymi pokój i stabilność w regionie” – napisał.

Przywódca odniósł się też do zatwierdzonej przez Biały Dom w grudniu ub.r. sprzedaży pakietu uzbrojenia o wartości 11 mld dol. dla Tajpej. Do tej pory umowa ta nie została zrealizowana. Drugi pakiet uzbrojenia, o wartości około 14 mld dol., został zatwierdzony w styczniu i czeka na akceptację prezydenta USA.

Prezydent USA przebywał w Pekinie od środy do piątku. Po rozmowach powiedział, że chiński przywódca dopytywał go, czy będzie bronił Tajwanu, a także poruszył z nim temat dostaw amerykańskiej broni na wyspę. Trump oświadczył, że jeszcze nie podjął decyzji w sprawie odblokowania kolejnej dostawy uzbrojenia dla Tajpej.

Jeszcze przed wizytą w Pekinie Trump określał kwestię sprzedaży uzbrojenia Tajwanowi jako „dobrą kartę przetargową” w rozmowach z Chinami.

Według chińskiego MSZ Xi ostrzegł Trumpa, że kwestia Tajwanu, jeśli nie zostanie odpowiednio rozwiązana, może doprowadzić do konfliktu między Chinami a USA.

Od czasu zwycięstwa komunistów w kontynentalnych Chinach w 1949 r. władze w Pekinie traktują Tajwan, gdzie wówczas schroniły się siły antykomunistyczne, jako zbuntowaną prowincję, którą należy przyłączyć do Chińskiej Republiki Ludowej. (PAP)

mzb/ akl/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj