Wiarygodność reżimu w Mińsku wynosi zero - oceniła w piątek rzeczniczka Komisji Europejskiej Anitta Hipper, odnosząc się do deklaracji białoruskiego przywódcy, że jest gotów zaangażować się jako mediator w rozmowy z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
- Wiarygodność reżimu Łukaszenki wynosi zero, więc komentowanie tego nie ma najmniejszego sensu - powiedziała.
Jak zapewniła, UE nie porzuciła planów osiągnięcia pokoju w Ukrainie przy stole negocjacyjnym. - Nie widzimy jednak po stronie Rosji ani gotowości do jakichkolwiek ustępstw, ani dobrej woli, by zaangażować się w ten proces w konstruktywny sposób. O Białorusi nie wspomnę, bo jest ona jedynie narzędziem wykorzystywanym (przez Moskwę - PAP) do pomagania w agresji na Ukrainę.
Rzeczniczka KE podkreśliła też, że Białoruś zaangażowała się w prowokacyjne działania wymierzone w państwa członkowskie UE, czego dowodem jest naruszanie ich przestrzeni powietrznej, a także instrumentalizacja migracji na granicach.
- Właśnie dlatego Unia Europejska nałożyła sankcje na reżim Łukaszenki i jest gotowa nałożyć kolejne, jeśli władze białoruskie będą kontynuować swoje działania - ostrzegła.
Hipper odniosła się też do przeprowadzonych w ostatnich dniach manewrów sił nuklearnych na Białorusi i w Rosji. Rosyjskie ministerstwo obrony przekazało w czwartek, że w ramach ćwiczeń rozmieszczono ładunki nuklearne w magazynach polowych na terytorium Białorusi, a wcześniej podano, że głowice nuklearne zostały zainstalowane na pociskach rakietowych Iskander-M.
- Apelujemy do obu krajów o powstrzymanie się od gróźb nuklearnych i unikanie działań, które mogłyby wywołać dalsze problemy w regionie na dużą skalę. To musi się skończyć - zaznaczyła.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ akl/


PAP
22.05.2026 / 15:00