Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że sprawa interwencji służb, do której - po fałszywym alarmie - doszło w mieszkaniu rodziny prezydenta Karola Nawrockiego, traktowana jest z najwyższą powagą. Zwrócił się do wszystkich, by nie wykorzystywać tego zdarzenia politycznie.
- Proszę wszystkich o niewykorzystywanie tego politycznie. Będę też bronił dobrego imienia strażaków i policjantów wykonujących swoje obowiązki – powiedział dziennikarzom Kosiniak-Kamysz w poniedziałek w Krakowie przy okazji II Ogólnopolskiego Kongresu i Forum Samorządowego.
Podkreślił, że rolą państwa jest złapanie prowokatorów, którzy odpowiadają za incydent. Przywołując wypowiedzi premiera Donalda Tuska zaznaczył, że sprawa traktowana jest z najwyższą powagą, z najwyższym szacunkiem. Dodał, że najwięcej zadań ma policja, a w wyjaśnienie sprawy zaangażowane będą, w razie konieczności, m.in. zasoby związane z cyberbezpieczeństwem.
W sobotę, po fałszywym alarmie, służby siłowo weszły do mieszkania rodziny prezydenta Nawrockiego.
Państwowa Straż Pożarna podała, że do służb wpłynęły dwa zgłoszenia. Pierwsze wskazywało na możliwość pożaru oraz zagrożenia życia osób znajdujących się w mieszkaniu. Drugie, późniejsze, nagłego zatrzymania krążenia u osoby mającej przebywać w tym mieszkaniu. Poinformowano, że po przybyciu na miejsce i przeprowadzeniu rozpoznania kierujący działaniem ratowniczym podjął decyzję o siłowym wejściu do lokalu, który okazał się pusty.
Premier Tusk podczas niedzielnej odprawy z częścią ministrów powiedział, że państwo musi reagować surowymi karami dla sprawców fałszywych alarmów. Wcześniej na platformie X informował, że doszło do „kolejnej telefonicznej prowokacji”, że jest w stałym kontakcie z ministrami i służbami i że przekazał wyrazy solidarności prezydentowi.
Szef BBN Bartosz Grodecki powiedział w poniedziałek Radiu Zet, że prezydent „domaga się pełnego i możliwie szybkiego wyjaśnienia zdarzenia”. Dodał, że takie stanowisko zostało przekazane podczas spotkania w MSWiA.
Część polityków PiS chce dymisji szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego, ponieważ - jak ocenili na poniedziałkowej konferencji prasowej - "nie panuje nad służbami i nie jest w stanie zapewnić Polakom bezpieczeństwa".(PAP)
bko/ mok/


PAP
25.05.2026 / 16:00