Odwołany w wyniku referendum prezydent Krakowa Aleksander Miszalski poinformował we wtorek, że zaangażuje się w nadchodzącą kampanię wyborczą w tym mieście. Podkreślił, że Koalicja Obywatelska, której przewodniczy w Małopolsce, będzie walczyć o to, „by Kraków szedł w dobrym kierunku”.
Miszalski spotkał się z dziennikarzami we wtorek w budynku magistratu zaraz po konferencji prasowej Stanisława Kracika – powołanego przez premiera Donalda Tuska na komisarza w mieście do czasu wyboru nowego prezydenta Krakowa.
Były prezydent podziękował wszystkim mieszkankom i mieszkańcom za ostatnie dwa lata.- To był z jednej strony piękny czas, a z drugiej strony też trudny czas – mówił Miszalski. Podkreślił, że szanuje i z pokorą przyjmuje werdykt Krakowian. Nie cieszy się, ale – jak powiedział – taka jest demokracja.
Jak ocenił, miasto w najbliższych miesiącach jest w „stabilnych rękach”, ponieważ komisarz Kracik jest osobą z ogromnym doświadczeniem, zna miasto i zadba, by nie pogrążyło się w chaosie.
Jego zdaniem wiele dobrego udało się zrobić; były też błędy. Podkreślał, że jest dumny np. z tego, że ruszyły przetargi związane z planami metra; a jeśli chodzi o budżet miasta, to przewidywana jest pierwsza od lat nadwyżka operacyjna.
Zawiodła jednak – jak zaznaczył – komunikacja „począwszy od wprowadzenia strefy czystego transportu, przez wytłumaczenie Krakowianom skąd się wziął dług miasta, jak funkcjonują jego finanse”, po wyjaśnienie, że nie miał wpływu na pracę osób określanych przez jego przeciwników jako „kolesie”. Według Miszalskiego, mimo spotkań, wywiadów, rolek internetowych, „narracja strony przeciwnej, często zmanipulowana, oparta na przekłamaniach, była skuteczniejsza”.
Miszalski zapowiedział, że zaangażuje się w nadchodzącą kampanię. - Spoczywa na nas ogromna odpowiedzialność, by po tej przegranej bitwie, wygrać kolejną batalię. Jestem na to gotów i będziemy robić wszystko, by Kraków nie wpadł w nieodpowiednie ręce – powiedział.
Jak zaznaczył, KO nie składa broni. - Jesteśmy wszyscy zmobilizowani i będziemy walczyć dalej o to, by Kraków szedł w dobrym kierunku – powiedział.
Według niego KO będzie szukać porozumienia, aby wystawić wspólnego kandydata z PSL.
Zapytany o pojawiające się w przestrzeni medialnej nazwiska kandydatów ocenił, że rozdrobnienie sceny politycznej sprzyja KO. – Osobny kandydat Konfederacji, osobny PiS, osobny Konfederacji Korony Polskiej i jeszcze środowiska prawicowe, takie jak Marian Banaś (…) i różne inne (…); myślę, że będzie bardzo ciekawie – mówił były prezydent.
Dodał, że martwi się o Kraków w najbliższych trzech miesiącach z powodu „burzy politycznej”.
Zapytany o najbliższe plany, odpowiedział, że ma spore doświadczenie w różnych segmentach, sporą wiedzę, którą może wykorzystać w przyszłości.
W niedzielnym referendum blisko 172 tys. osób (prawie 98 proc.) opowiedziało się za odwołaniem Miszalskiego, a przeciwko – blisko 4 tys. osób (ponad 2 proc.). Referendum dotyczyło także odwołania rady miasta, ale frekwencja była niewystarczająca, aby za wiążące uznać głosownie w tej sprawie. (PAP)
bko/ sdd/


PAP
26.05.2026 / 16:40