Wybierz kontynent

Siemoniak: jeśli prezydent uważa, że nie powinien podpisać traktatu polsko-brytyjskiego, to niech to powie

Jeśli prezydent Karol Nawrocki uważa, że nie powinien złożyć swojego podpisu pod traktatem polsko-brytyjskim, to niech to wyraźnie powie - stwierdził w czwartek minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. W jego ocenie takie działanie byłoby sprzeczne z interesem Polski.

Fot. Krzysztof Świderski

Premierzy Polski i Wielkiej Brytanii, Donald Tusk i Keir Starmer podpisali w środę w Londynie traktat o partnerstwie w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności. Obaj podkreślili, że to historyczny dokument, który podnosi do wyższej rangi wzajemne relacje i ma wzmocnić bezpieczeństwo obu krajów. W traktacie Polska i Wielka Brytania zobowiązały się do udzielenia wzajemnej pomocy w przypadku napaści zbrojnej na któreś z państw.

Podpisanie tego traktatu skomentował prezydent Karol Nawrocki, który zaznaczył, że dobrze byłoby przed podpisywaniem zobowiązań w imieniu narodu polskiego informować kancelarię prezydenta i samego prezydenta o tym, że takie rozwiązania są przygotowywane. Dodał, że informacje na ten temat pozyskiwał wyłącznie „z opinii publicznej”,

Minister koordynator służb, odnosząc się do tych słów w czwartek w Radiowej Jedynce, zwrócił uwagę, że o traktacie z Wielką Brytanią „było wiadomo od bardzo wielu miesięcy”. W ocenie Siemoniaka, „gdy prezydent chce się czegoś dowiedzieć, ma urzędników, którzy są w bieżącej współpracy z MSZ, który te prace prowadził z MON”.

- Nie jestem w stanie pojąć tego, że w jakikolwiek sposób można kwestionować tego rodzaju działanie z Wielką Brytanią, która jest państwem z solidną armią, państwem, które ma tożsame z polską poglądy, jeśli chodzi o wojnę rosyjsko-ukraińską, które jednoznacznie i konkretnie wspiera Ukrainę - mówił minister.

Na uwagę, że traktat wymaga tzw. dużej ratyfikacji, czyli musi zostać zatwierdzony przez parlament, a następnie zostać podpisany przez prezydenta, który zapowiedział, że musi się z nim zapoznać, Siemoniak odparł, że „jeśli prezydent uważa, że nie powinien złożyć swojego podpisu pod tym traktatem, to niech to wyraźnie powie”. - To jest po prostu działanie przeciwko interesom Polski i są granice walki politycznej - mówił.

W ocenie Siemoniaka traktat jednoznacznie służy Polsce. - To wynegocjowali urzędnicy z MSZ, wynegocjowali też wojskowi, cały rząd nad tym pracował. Naprawdę jest to dobre - zapewnił. (PAP)

mchom/ mark/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj