Wybierz kontynent

Szef BBN: decyzja Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA” to policzek w naszą stronę

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wie, że dla Polaków kwestie związane z banderyzmem i UPA są bardzo wrażliwe – powiedział w sobotę szef BBN Bartosz Grodecki. – Nadanie jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA” to policzek w naszą stronę – dodał.

Fot. Leszek Szymański

W środę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych swego kraju imię „Bohaterów UPA”. Jak wskazał, uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki, pytany o decyzję Zełenskiego w sobotę rano w RMF FM, zaznaczył, że nie chciałby „wchodzić w taką narrację, czy (Zełenski) był świadomy, czy nie był świadomy”. - (Zełenski) wie, że kwestie związane z UPA, z banderyzmem, są dla nas takimi tematami historycznie bardzo wrażliwymi i to jest najdelikatniej, jak mogę w tej sprawie powiedzieć - powiedział Grodecki. Ocenił, że Ukraińcy „mają z kogo wybierać”, kształtując swoją politykę historyczną i wybierając bohaterów narodowych. - Po 2022 r. po ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę mają cały panteon bohaterów, których można gloryfikować - stwierdził. Dodał, że działalność UPA i jej gloryfikowanie to wątek historii Ukrainy, z którym - jak podkreślił - „nie wyobraża sobie, aby Ukraina mogła wejść do Unii Europejskiej”, ponieważ nie jest to „linia wartości” reprezentowanych przez wspólnotę europejską.

Pytany o piątkową propozycję prezydenta Karola Nawrockiego, by jednym z punktów posiedzenia Kapituły Orderu Orła Białego 8 czerwca było odebranie Orderu prezydentowi Ukrainy, zaznaczył, że taki wniosek musi być kontrasygnowany przez premiera Donalda Tuska i ma nadzieję, że szef rządu złoży pod nim podpis.

Komentując ponadto podpisywane w ostatnich dniach umowy w ramach programu SAFE, szef BBN ocenił, że rząd aktualnie spieszy się, dokonując zakupów w formule single procurement, czyli podpisując umowy samodzielnie, bez udziału innych państw uczestniczących w mechanizmie. - No i nagle się okazuje, że część tych umów jest aneksowana. Mam poczucie, że nie było to dobrze przygotowane - stwierdził Grodecki. Dodał, że „jak dochodzi do konkretów, to nagle się okazuje, że to nie są nowe kontrakty”, a aneksowane są już zawarte umowy.

W kontekście amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce podkreślił, że należy „już teraz” zająć się przygotowywaniem planu powstania „miasteczka” dla amerykańskich żołnierzy, co jest - jak powiedział - warunkiem stałej obecności Amerykanów w Polsce, o którą zabiega obóz prezydencki. Chciałbym, żeby za tym poszły nie tylko deklaracje, ale także prace planistyczne, ale nie ukrywajmy - mamy mało czasu - musi być do tego stworzona specustawa, znosząca pewne ramy prawne dotyczące budowania takiej infrastruktury w zwyczajnym trybie, bo to zajmie nam za dużo czasu, zajmie nam lata - ocenił.

W piątek prezydent Nawrocki powiedział, że bardzo krytycznie ocenia decyzję prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA”. Decyzja to - jak mówił - dostarcza najlepszego materiału i wiele tlenu rosyjskiej propagandzie. Według Nawrockiego, prezydent Zełenski udowodnił, że Ukraina „pod względem mentalnym” nie jest gotowa, by być częścią Unii Europejskiej. Prezydent poinformował też, że zaproponował, aby jednym z punktów posiedzenia Kapituły Orderu Orła Białego, była kwestia odebrania Zełenskiemu tego orderu. Order Orła Białego przyznał Wołodymyrowi Zełenskiemu w 2023 r. ówczesny prezydent Andrzej Duda.

Według historyków w lipcu 1943 r. Ukraińska Powstańcza Armia dokonała skoordynowanego ataku na ok. 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków w powiatach włodzimierskim, horochowskim, kowelskim i łuckim dawnego województwa wołyńskiego na terenie obecnej Ukrainy. Sprawcami zbrodni, która nazywana jest także rzezią wołyńską, byli członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN)- B (frakcja Bandery) i podporządkowana jej Ukraińska Powstańcza Armia.

Polska i Ukraina od lat różnią się w ocenie działalności OUN i UPA. Dla polskiej strony wydarzenia na Wołyniu były zbrodnią ludobójstwa, dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony. Dodatkowo Ukraińcy postrzegają OUN i UPA przeważnie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie. (PAP)

iwo/ bst/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj