Nie da się oddzielić Śląska od wiary ani zrozumieć Śląska, Ślązaków, Polski i Polaków bez odniesienia do Pana Boga – powiedział podczas niedzielnej pielgrzymki mężczyzn w Piekarach Śląskich metropolita katowicki abp Andrzej Przybylski.
Wezwał do odbudowy fundamentów życia społecznego, rodzinnego i osobistego. Apelował także o obronę życia oraz prawdy o godności małżeństwa i rodziny, wskazując, że trwająca na Śląsku transformacja powinna opierać się na dobru każdego człowieka.
Doroczna pielgrzymka mężczyzn i młodzieńców do sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich jak co roku zgromadziła tysiące wiernych, w tym biskupów oraz przedstawicieli władz, związków i stowarzyszeń.
Abp Przybylski, który objął katowicką archidiecezję jesienią ubiegłego roku, witając zgromadzanych wygłosił swoje pierwsze przesłanie społeczne z Piekar. Jak przyznał, towarzyszy mu „ludzka trema” i „z podziwem” zapoznał się z nauczaniem społecznym swoich poprzedników, wygłaszanym podczas piekarskich pielgrzymek. Określił je mianem „Lux ex Silesia” - światła ze Śląska.
Arcybiskup mówił w swoim wystąpieniu, że nie da się Śląska oddzielić od wiary ani Śląska i Polski zrozumieć bez odniesienia do Pana Boga. Jak przekonywał, wiara to nie tylko sprawa prywatna, ale też moralna i społeczna. - Trudno sobie wyobrazić nowoczesny, przekształcający się Śląsk i Polskę bez Boga. Nikt nie może od nas, ludzi wierzących, wymagać, byśmy ukrywali swoją wiarę, wstydzili się jej, czy sprowadzili ją tylko do prywatności. Wiara to całe nasze życie – powiedział. Nasza wiara nie jest dla nikogo zagrożeniem, bo wiara w Chrystusa to szkoła miłości i sprawiedliwości, prawdy i dobra – zaznaczył.
Hierarcha apelował do wiernych, by świat wokół siebie budowali na trwałych fundamentach, a nie „na gonitwie za władzą, pieniędzmi, bogactwem, karierą”. - Chcę was dzisiaj wezwać do odbudowy fundamentów życia społecznego, rodzinnego i osobistego, zaczynając od budowywania prawdziwych więzi w Bogiem, z ludźmi i z samym sobą – powiedział.
Wyraził przekonanie, że Ślązacy, pozostając wierni tradycji i jednocześnie otwarci na nowoczesność, poradzą sobie z kolejną transformacją regionu, jeśli nie utracą swoich cech: pracowitości, rzetelności, solidarności i - jak mówił - „wielkiego oparcia na Bogu”. Podkreślił, że Górny Śląsk dysponuje zasobami, wiedzą i kompetencjami, a także zachowuje chrześcijańską duszę. Jego zdaniem, jeśli mieszkańcy będą pielęgnować, pogłębiać i rozwijać chrześcijaństwo, nie muszą obawiać się innowacji, nowych technologii, automatyzacji ani sztucznej inteligencji.
Jak podkreślił arcybiskup, to nieprawda, że Kościół hamuje i zamyka się na postęp, w zmieniającym się świecie chce natomiast stać na straży sprawiedliwości i miłości społecznej. - Kościół nie chce nikogo zastępować ani wyręczać, zwłaszcza tam, gdzie chodzi o władzę, zarządzenie sprawami doczesnymi, ale chce być głosem sumienia, obrońcą, aby wszelkie przemiany i transformacje opierały się na absolutnym pierwszeństwie i dobru każdego człowieka (...) - dodał.
Hierarcha zaznaczył też, że węgiel wciąż jest potrzebny gospodarce, a tam, gdzie są optymalne warunki wydobycia tego surowca, trzeba to wspierać i ułatwiać. Zwrócił uwagę, że w procesie transformacji nie można też zapominać o sytuacji górniczych rodzin i dobru wspólnym. Zwrócił się do rządzących, by nie dzielili ludzi, szanowali ich wiarę i tradycje oraz nie zapominali o zasadzie pomocniczości. Przestrzegł też przez podziałem ludzi na coraz bogatszych i coraz biedniejszych, co – jak dodał – można już obserwować na Śląsku.
Metropolita wezwał też mężczyzn do obrony życia oraz prawdy o godności małżeństwa i rodziny. Według arcybiskupa obecnie jesteśmy świadkami „bitwy o rodzinę”. - Dziś niemal każda instytucja deklaruje, że rodzina to fundament życia społecznego, a jednocześnie wielu uderza w to, co jest rdzeniem tego fundamentu – więzi małżeńskie i rodzinne. Ta więź to związek kobiety i mężczyzny, wierność małżeńska na dobre i na złe, aż do końca życia (...) - dodał.
Wyraził przekonanie, że dziś podejmowane są próby rozerwania lub przynajmniej nadszarpnięcia tych więzi. - Proponuje się dzisiaj nazwać małżeństwem związki wolne, partnerskie czy humanistyczne. Zamiast pomagać małżeństwom rozwiązywać ich problemy, szuka się ułatwień, żeby rozwiązywać małżeństwa – wskazał.
Piekary Śląskie są ośrodkiem kultu maryjnego od kilkuset lat. Pierwsza pielgrzymka do słynącego z cudownych uzdrowień obrazu przybyła tam w 1676 r. Majowa pielgrzymka mężczyzn i młodzieńców oraz sierpniowa pielgrzymka kobiet i dziewcząt do sanktuarium, gromadzą co roku tysiące wiernych i należą do największych wydarzeń religijnych na Śląsku. Pielgrzymi przybywają zarówno pieszo - w grupach parafialnych i indywidualnie - jak i na rowerach i innymi środkami transportu. (PAP)
kon/ bst/


PAP
31.05.2026 / 13:40