Dotychczasowe rozwiązania przestają odpowiadać współczesnym realiom – ocenił w poniedziałek były prezydent RP Lech Wałęsa podczas Europejskiego Kongresu Finansowego (EKF). Jak podkreślił, „wszystkie problemy, wszystkie rozwiązania, które były w tamtej epoce, nie pasują do tej epoki”.
Wałęsa wziął udział w debacie poświęconej roli globalnych finansów i instytucji międzynarodowych w zapobieganiu konfliktom zbrojnym i ochronie demokracji.
Punktem wyjścia do rozmowy był drugi tom serii „Profits and Principles – How Global Finance Can Prevent War”, przygotowany przez Centrum Myśli Strategicznych we współpracy z ekspertami świata ekonomii, polityki i rynku finansowego, pod auspicjami byłego prezydenta RP.
Wałęsa w trakcie dyskusji wskazywał, że „trzy elementy wielkie zorganizowanego świata wyczerpały swoje możliwości”. Wymienił komunizm, powojenny porządek oparty na strefach wpływów oraz układ dwubiegunowy oparty na rywalizacji Stanów Zjednoczonych i Związku Sowieckiego.
Jak mówił, celem zmian było stworzenie nowego porządku. „Zburzyliśmy tamten porządek świata, ale burzyliśmy po to, by zbudować nowy ład, nowy porządek lepszy od poprzedniego” – powiedział.
Były prezydent wskazywał jednocześnie, że świat znajduje się „w momencie wielkiej dyskusji, jak ten świat ma wyglądać”. Jak mówił, obecnie „trzy kraje starają się zająć to miejsce”: Rosja, Stany Zjednoczone i Chiny.
W jego ocenie dotychczasowe podziały polityczne wymagają ponownego zdefiniowania. Jak podkreślał, „wszystkie zorganizowania, które były w tamtej epoce, nie pasują na dzisiejsze czasy”. Wskazywał również na potrzebę przejścia – w wybranych obszarach – na „zarządzanie kontynentalne i globalne”.
Były prezydent zwracał także uwagę na problemy współczesnej polityki. Jak mówił, „ludzie z sukcesu, mądrzy ludzie obrazili się na politykę, oddali pole demagogom i populistom”.
Uczestniczący w debacie były wicepremier Grzegorz Kołodko ocenił z kolei, że współczesny świat znajduje się „nie tyle w epoce wielkich zmian, ile w okresie zmiany epok”.
W ocenie Kołodki obecnie o pozycji państw decyduje dostęp do informacji, zasobów, technologii i finansów. Jak zaznaczał, jest to „nie tyle własność, ale dostęp”, który jest „limitowany i sterowany, manipulowany”.
Ekonomista zwracał uwagę na zmiany zachodzące w światowym systemie finansowym. Jak mówił, „spada i będzie spadała relatywna siła dolara amerykańskiego”. Wskazywał jednocześnie, że „coraz więcej transakcji” jest rozliczanych „w walucie nieamerykańskiej”, a także zwracał uwagę na „kwestię siły euro”.
Kołodko podkreślał, że we współczesnych stosunkach międzynarodowych występują zarówno „konflikt idei”, jak i „konflikt interesów”. Jednocześnie zaznaczał, że „trudno sobie wyobrazić, aby sama architektura finansów była gwarantem pokojowych stosunków międzynarodowych”.
W jego ocenie fragmentaryzacja systemu finansowego „może przyczynić się do łagodzenia tych napięć”, jednak – jak zaznaczył – wymaga to „wielkiego kunsztu politycznego, dyplomatycznego”, a także wkładu „nowoczesnej (...) myśli ekonomicznej”.
XVI Europejski Kongres Finansowy, podczas którego odbyła się debata, odbywa się w Sopocie i potrwa do środy. Tematami przewodnimi wydarzenia są bezpieczeństwo i konkurencyjność.
Partnerem medialnym XVI Europejskiego Kongresu Finansowego jest Polska Agencja Prasowa.(PAP)
pm/ drag/


PAP
01.06.2026 / 16:40