Wybierz kontynent

Armenia: koniec głosowania w wyborach parlamentarnych

Mieszkańcy Armenii zakończyli głosowanie w wyborach parlamentarnych. Pierwsze wyniki mogą być znane w niedzielę wieczorem. Komisja Wyborcza poinformowała o najwyższej frekwencji od ponad 10 lat. W wyborach kierujący kraj na Zachód premier Nikol Paszynian walczy o reelekcję ze zorientowaną na Rosję opozycją.

Fot. VAHRAM BAGHDASARYANPHOTOLURE

Głosowanie zakończyło się o godz. 20 czasu miejscowego (godz. 18 w Polsce). Wybory wyłonią co najmniej 101 posłów, którzy zasiądą na pięć lat w jednoizbowym parlamencie. Liczba objętych mandatów może być większa, armeńska ordynacja wyborcza przewiduje mechanizmy wyrównawcze, które mają zagwarantować stabilną większość. W obecnej kadencji jest 107 parlamentarzystów.

Wybory postrzegane są jako test realizowanej przez Paszyniana polityki, zakładającej zacieśnienie relacji z USA i Unią Europejską oraz zawarcie trwałego pokoju z Azerbejdżanem, z którym Erywań był uwikłany w trwający dekady i ostatecznie przegrany konflikt o Górski Karabach.

Najważniejsze ugrupowania opozycji stawiają na podtrzymanie sojuszu politycznego i gospodarczego z Moskwą, oskarżają też Paszyniana o zbyt daleko idące ustępstwa na rzecz Azerbejdżanu.

Armeńska scena polityczna jest silnie spolaryzowana, kampania wyborcza przebiegała w napiętej atmosferze. Media informowały o masowych operacjach dezinformacyjnych Rosji wymierzonych w Paszyniana. Władze aresztowały z kolei dziesiątki osób, m.in. powiązanych z partiami opozycyjnymi, zarzucając im kupowanie głosów, co oponenci premiera uznali za represje polityczne.

Również w dniu wyborów media donosiły o kolejnych zatrzymaniach i oskarżeniach o nieprawidłowości.

Policja i służby antykorupcyjne zatrzymały w prowincji Kotakj siedem osób podejrzanych o wręczanie łapówek 45 wyborcom, którzy mieli otrzymać w sumie ok. 7,5 mln dramów (ok. 75 tys. zł) - poinformowała wieczorem państwowa agencja informacyjna Armenpress. Dodano, że grupa była powiązana z sojuszem wyborczym Silna Armenia. To według sondaży najsilniejsza partia opozycyjna. Kieruje nią ormiańsko-rosyjski oligarcha Samwel Karapetian.

Przedstawiciele wszystkich trzech głównych sił opozycyjnych informowali w niedzielę, że organy ścigania kontynuują aresztowania ich członków i zwolenników, ostrzegając, że Paszynian próbuje w ten sposób wpłynąć na wynik wyborów i utrzymać się przy władzy - przekazała redakcja armeńska Radia Wolna Europa. Oprócz Silnej Armenii do tej grupy zalicza się też kierowany przez byłego prezydenta Roberta Koczariana Blok Armenia i ugrupowanie Kwitnąca Armenia oligarchy Gagika Carukjana.

Według przedwyborczych sondaży faworytem wyborów jest partia Paszyniana, ale w badaniach dużą grupę stanowiły osoby niezdecydowane lub odmawiające odpowiedzi.

Z Erywania Jerzy Adamiak (PAP)

adj/ kar/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj