Policja w Görlitz przy granicy z Polską zatrzymała dwóch podejrzanych o spowodowanie zawalenia się kamienicy, w którym w maju zginęły trzy osoby. Obywatele Polski i Afganistanu mogli wejść do budynku w poszukiwaniu złomu, uszkodzić instalację gazową, doprowadzając do wycieku gazu i eksplozji.
Rzecznik policji w Görlitz Kai Siebenaeuger, cytowany przez nadawcę publicznego ze środkowych Niemiec MDR, poinformował, że podejrzanymi są 27-letni obywatel Polski i 33-letni obywatel Afganistanu.
Według śledczych obaj mężczyźni w dniu zawalenia się budynku przemierzali ulice Görlitz w poszukiwaniu łupów. Interesowały ich rowery, złom oraz metale kolorowe, w tym miedź. Ustalono, że weszli również do kamienicy, która później się zawaliła. Co dokładnie robili w środku, pozostaje przedmiotem dalszego śledztwa — podał MDR.
Podejrzewa się, że Polak i Afgańczyk mogli uszkodzić instalację gazową w budynku, doprowadzając do wycieku gazu.
Policja i prokuratura prowadzą śledztwo w sprawie podejrzenia spowodowania wybuchu, którego skutkiem była śmierć ludzi, w powiązaniu z nieumyślnym spowodowaniem śmierci. Obaj podejrzani przebywają w areszcie tymczasowym w związku z inną sprawą.
Policja opublikowała rysopisy podejrzanych i apeluje o pomoc świadków. Wyznaczono nagrodę w wysokości 5 tys. euro za informacje pomocne w wyjaśnieniu sprawy.
Kamienica w Görlitz zawaliła się 18 maja. W gruzach znaleziono ciała trzech ofiar: 48-letniego mężczyzny oraz dwóch młodych turystek z Rumunii. Budynek, w którym znajdowały się mieszkania na wynajem i apartamenty wakacyjne, zawalił się z niewyjaśnionych początkowo przyczyn. Śledczy ustalili później, że przyczyną był wybuch gazu. (PAP)
ipa/ ap/ mhr/


PAP
08.06.2026 / 22:40