Premier Donald Tusk podkreślił w Sejmie, że jeżeli pochodzenie, rasa czy kolor skóry zaczną decydować, to opozycja też padnie ofiarą tej fali, jeśli się nie zatrzyma. Pojedyncze wyzwiska formułowane przez polityków opozycji będą ośmielać większe grupy ludzi do pogardy dla ludzi o innych pochodzeniu - dodał.
Premier w środę, przy okazji dyskusji nad wotum nieufności dla szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego, wyraził oburzenie wtorkowymi wypowiedziami posłów opozycji.
Posłowie opozycji zaatakowali we wtorek z sejmowej mównicy wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego za słowa, że członkowie UPA to „trochę tacy ukraińscy żołnierze niezłomni". Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek stwierdził m.in., że rząd to pasożyci i zdrajcy narodu polskiego. Zażądał przerwy w obradach i zwołania konwentu seniorów „w celu wyjaśnienia, dlaczego w tym rządzie dalej są Ukraińcy obrażający Polaków”. Z kolei były poseł PiS Janusz Kowalski zapowiedział kontrolę poselską dotyczącą „ukrainizacji w administracji publicznej”.
Premier odnosząc się do tych wypowiedzi, powiedział w Sejmie, że „jeżeli pochodzenie, rasa czy kolor skóry zaczną decydować, to wy też padnie ofiarą tej fali, jeśli się nie zatrzymacie”.
- Dzieją się rzeczy, padają słowa, pojawiają się idee, które są upokorzeniem dla każdego patrioty, (...)które coraz częściej wskazują, że z pojedynczych incydentów, z pojedynczych wyzwisk, z pojedynczych wyskoków medialnych zaczyna robić się fala, która zaczyna być niebezpieczna z punktu widzenia istoty Rzeczypospolitej - powiedział szef rządu.
Zaznaczył, że nikt nie może pozostać obojętnym wobec tego typu wypowiedzi, które padają z ust już nie tylko „politycznych chuliganów, ale z ust politycznych liderów opozycji”. Dodał, że takie słowa będą ośmielać większe grupy ludzi do siania ksenofobii i pogardy dla ludzi o innych poglądach i innym pochodzeniu.(PAP)
kmz/ ugw/


PAP
10.06.2026 / 17:00