Premier Węgier Peter Magyar przyznał, że jego ugrupowanie Tisza przygotowuje projekt ustawy, który umożliwi odwołanie z urzędu prezydenta Tamasa Sulyoka - przekazał w czwartek dziennik „Nepszava”.
Węgierski premier oświadczył, że temat odwołania prezydenta nie był omawiany podczas środowego posiedzenia rządu, ale projekt ustawy umożliwiającej jego usunięcie jest przygotowywany.
Prezydent Sulyok poinformował dzień wcześniej na stronie internetowej swojej kancelarii, że rząd, próbując zmienić konstytucję, by móc go legalnie usunąć, stwarza zagrożenie dla demokracji i rządów prawa na Węgrzech.
Premier wielokrotnie wzywał Sulyoka do rezygnacji, nazywając go „marionetką Orbana” i dając mu czas na złożenie dymisji do 31 maja. Zapowiedział, że w przeciwnym razie głowa państwa zostanie usunięta z urzędu. Prezydent odmówił, twierdząc w dniu upłynięcia ultimatum, że „godność urzędu głowy państwa wymaga od niego niezłomnego trwania”.
Sulyok stwierdził w środę, że „ani demokracja, ani rządy prawa nie mogą opierać się na groźbach”.
Węgierski premier odpowiedział tego samego dnia, pisząc na platformie X, że Sulyok „nigdy nie stanął w obronie dzieci będących ofiarami przemocy, prześladowanych przez reżim Orbana ani w obronie praworządności”.
Kadencja Sulyoka - wybranego głosami deputowanych partii Fidesz byłego premiera Viktora Orbana - trwa do marca 2029 roku. Zgodnie z węgierską konstytucją prezydent może zostać odwołany ze stanowiska, gdy nie przestrzega ustawy zasadniczej, celowo narusza prawa związane z pełnieniem urzędu lub popełnił przestępstwo pospolite.
Proces odwołania głowy państwa wymaga zatwierdzenia przez co najmniej dwie trzecie deputowanych w Zgromadzeniu Narodowym. Partia Tisza Magyara posiada taką większość w obecnej kadencji parlamentu. Ostateczna decyzja należy jednak do 15-osobowego Trybunału Konstytucyjnego, w którym sędziów mianowała poprzednia większość parlamentarna, kierowana przez Orbana.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ kj/


PAP
11.06.2026 / 18:00