Prezydent USA Donald Trump ogłosił w piątek, że Iran zachowuje się nieuczciwie i nie działa w dobrej wierze. Zaznaczył, że władze w Teheranie rozpowszechniają fałszywe informacje na temat wstępnej umowy z administracją USA. Trump deklarował w czwartek, że osiągnął porozumienie z Iranem mające zakończyć wojnę.
„Warunki, jakie Iran ujawnił kłamliwym mediom nie mają NIC wspólnego z tymi uzgodnionymi na piśmie. (...) To ludzie, z którymi nie da się prowadzić uczciwych rozmów. W ich przypadku nie ma mowy o działaniu w dobrej wierze” - napisał Trump w swoim serwisie społecznościowym Truth Social.
Prezydent USA dodał, że przeprowadzony w nocy przez Iran atak dronowy na jeden z tankowców w cieśninie Ormuz jest całkowicie nieakceptowalny i został odparty.
Trump zakończył swój wpis wezwaniem do Iranu, by „wziął się w garść, i to szybko”.
Amerykański prezydent ogłosił w czwartek wieczorem, że osiągnął „znakomite” porozumienie w sprawie wojny z Iranem, które ma zostać wkrótce podpisane. Według Trumpa na treść umowy ramowej zgodził się przywódca Iranu Modżtaba Chamenei. Władze irańskie oficjalnie tego jednak nie potwierdziły.
Treść wstępnego porozumienia nie została oficjalnie ogłoszona. Irańskie media państwowe opublikowały jednak 14-punktowy tekst, przedstawiając go jako szkic dokumentu.
Zapisano w nim wstrzymanie walk na wszystkich frontach, w tym w Libanie, w którym Izrael walczy z proirańskim Hezbollahem. Kolejne punkty mówią m.in. o otwarciu zablokowanej przez Iran cieśniny Ormuz w ciągu 30 dni „zgodnie z irańskimi wytycznymi”, wstrzymaniu sankcji na Iran, uwolnieniu części zablokowanych na Zachodzie funduszy tego państwa i 60 dniach na wynegocjowanie ostatecznej umowy dotyczącej programu nuklearnego Teheranu.
Detale umowy przekazał również amerykański serwis Axios. Według portalu w dokumencie zapisano, że cieśnina Ormuz ma zostać otwarta zaraz po podpisaniu porozumienia, a Iran nie będzie pobierał opłat za jej przejście, co wcześniej zapowiadał.
Zarówno media irańskie, jak i Axios twierdzą, że poznały treść umowy dzięki źródłom zbliżonym do zespołów negocjacyjnych odpowiednio Iranu i USA. W obu relacjach wiele punktów jest zbieżnych. (PAP)
adj/ ap/


PAP
12.06.2026 / 17:20