Cztery osoby zginęły, a 35 zostało rannych, w tym dziesięcioro dzieci, w wyniku przeprowadzonych przez Rosję w ciągu ostatniej doby ataków na obwody: połtawski, dniepropietrowski i charkowski - poinformowały w niedzielę rano lokalne władze.
„Wczoraj przeciwnik zaatakował rejon połtawski. Odnotowano trafienia na terenie dwóch przedsiębiorstw. Uszkodzone zostały budynki zakładów, samochody oraz pobliskie domy mieszkalne. Liczba rannych wzrosła do 13 osób, w tym sześciorga dzieci. Niestety, spod gruzów wydobyto ciało jednej osoby. Kolejna osoba zmarła w szpitalu” - powiadomił szef wojskowych władz regionu Witalij Diakiwnycz w komunikatorze Telegram.
Dodał, że w wyniku rosyjskiego ataku doszło również do awaryjnego wyłączenia dostaw energii elektrycznej. „Energetycy pracują nad przywróceniem zasilania” - wyjaśnił.
Szef władz obwodu dniepropietrowskiego Ołeksandr Hanża przekazał w komunikatorze Telegram, że jedna osoba zginęła, a dziewięć zostało rannych w wyniku rosyjskich ataków.
„Przeciwnik przeprowadził ponad 20 ataków z użyciem dronów, artylerii i kierowanych bomb lotniczych na trzy rejony obwodu” - wyjaśnił.
Szef władz obwodowych Ołeh Syniehubow podał w komunikatorze Telegram, że wojska rosyjskie w ciągu minionej doby rosyjskie ataki zaatakowały Charków oraz 19 miejscowości w obwodzie charkowskim. „W wyniku ostrzałów zginęła jedna osoba, a 13 zostało rannych, w tym czworo dzieci” - wyjaśnił. (PAP)
ira/ sp/


PAP
21.06.2026 / 10:00