Rzecznik rządu Adam Szłapka podkreślił we wtorek, że Polska w relacjach z Ukrainą nie potrzebuje pośrednictwa. Dodał, że obecna sytuacja między Warszawą i Kijowem „jest trudniejsza niż bywała wcześniej”, ale w interesie obu krajów jest deeskalowanie sporu.
Rzeczniczka Komisji Europejskiej Paula Pinho powiedziała we wtorek, że KE jest gotowa pośredniczyć w zażegnaniu sporu między Polską a Ukrainą. Jak zauważyła, jedyną osobą, którą cieszy obecna sytuacja, jest przywódca Rosji Władimir Putin.
O deklarację złożoną przez Pinho rzecznik rządu był pytany na wtorkowej konferencji prasowej. - Myślę, że w relacjach Polski z Ukrainą nie potrzebujemy pośrednictwa. Oczywiście sytuacja jest trudniejsza niż bywała wcześniej (...). Myślę, że w interesie Polski i Ukrainy jest to, żeby ten spór deeskalować, mamy sporo razem do zrobienia - powiedział Szłapka.
W tym kontekście wspomniał o Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy (URC 2026) w Gdańsku, która - jak podkreślił - może być wielką szansą dla Polski, dla Ukrainy i dla całej Europy.
W konferencji URC 2026 wezmą udział szefowie rządów, ministrowie oraz liderzy międzynarodowych instytucji finansowych. Głównym tematem konferencji będzie pomoc gospodarcza i obronna dla Kijowa. Spotkanie poprzedzą w środę (24 czerwca) rozmowy wysokiego szczebla oraz wydarzenia towarzyszące. Premier Ukrainy Julia Swyrydenko ogłosiła we wtorek, że stanie na czele delegacji, która weźmie w konferencji w Gdańsku. Wcześniej oczekiwano, że Kijów będzie reprezentowany przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
W ostatni piątek prezydent Karol Nawrocki poinformował w nagraniu zamieszczonym na X, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Postanowienie głowy państwa było reakcją na decyzję prezydenta Ukrainy, który wyraził zgodę na nadanie jednej z jednostek wojskowych nazwy „Bohaterów UPA”. (PAP)
kos/ kblu/ par/


PAP
23.06.2026 / 16:20