Jeżeli ukraińskiej delegacji na konferencji w Gdańsku będzie przewodniczyć premier Julia Swyrydenko, to z polskiej strony podstawową misję ma premier Donald Tusk i na pewno świetnie ją wypełni - ocenił marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. On sam jeszcze nie zdecydował czy weźmie udział w konferencji.
W czwartek i w piątek w Gdańsku odbędzie się Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy (URC 2026). We wtorek okazało się, że to premier Swyrydenko stanie na czele ukraińskiej delegacji - wcześniej oczekiwano, że Kijów będzie reprezentowany przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
Marszałek Czarzasty pytany o tę sytuację, powiedział we wtorek dziennikarzom, że jeżeli ukraińskiej delegacji będzie przewodzić premier Swyrydenko, to „podstawową misję” ma premier Tusk. - I na pewno świetnie ją wypełni - dodał.
Zapytany, czy będzie uczestniczył w tym wydarzeniu, Czarzasty odparł, że jeszcze nie podjął decyzji, ale - jak dodał - „nie widzi w tym jakiejś sensacji”. Podkreślił przy tym, że głównym „źródłem i kontaktem” dla niego jest szef parlamentu ukraińskiego (Rusłan Stefanczuk), który - zgodnie z jego informacjami - nie przyjedzie na tę konferencję.
Czarzasty świadczył też, że bez względu na obecną sytuację, interesem Polski i Polaków są dobre kontakty z Ukrainą. - Bez względu na to, jakie w tej chwili budzi to emocje, bez względu na to, jakie są stanowiska stron, co się dzieje z orderami, jaka jest polityka historyczna, na końcu to jest sąsiad Polski. Interesem Polek i Polaków jest to, żeby z Ukrainą współpracować - powiedział marszałek Sejmu.
Zaznaczył, że polityka historyczna jest bardzo ważna i powinna być podstawą funkcjonowania Polski i polskiej tożsamości. - Ale na Boga, za 5 lat, za 10 lat, Ukraina będzie nadal z nami graniczyła. I musi być ośrodek, który będzie z Ukrainą utrzymywał kontakty, odpowiadał na telefony i będzie miał do kogokolwiek zadzwonić - mówił marszałek Sejmu.
Dodał, że chciałby, by takim ośrodkiem była Kancelaria Sejmu. Stwierdził też, że prędzej czy później Ukraina wejdzie do Unii Europejskiej i w związku z tym „musimy doprowadzić do takiego stanu, żeby ktoś mógł mieć kontakt z Ukrainą”. - Żeby powiedzieć, są takie nasze potrzeby, takie potrzeby. Nie broniąc interesów Ukrainy, tylko broniąc potrzeb naszego narodu i naszej ojczyzny - powiedział Czarzasty.
Polska jest tegorocznym gospodarzem Ukraine Recovery Conference (URC 2026) - dorocznego spotkania przywódców państw wspierających Ukrainę, a także ministrów, inwestorów i przedstawicieli firm zainteresowanych inwestowaniem w odbudowę Ukrainy. Celem konferencji jest mobilizacja i skoordynowanie działań służących odbudowie kraju, który od 2022 r. odpiera rosyjską agresję. W poprzednich latach Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy odbywała się w Rzymie, Berlinie, Londynie i Lugano.
Premier Tusk podkreślił we wtorek, że na konferencję Polska przygotowała, i pomogła przygotować, 200 porozumień i umów, w tym wiele „bezpośrednio polsko-ukraińskich”. Szef rządu podkreślił też, że w interesie obu państw jest, to by współpraca była kontynuowana.
Konferencja odbędzie się w sytuacji napięcia w relacjach polsko-ukraińskich od czasu ogłoszonej pod koniec maja decyzji prezydenta Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Wywołała ją w Polsce falę krytyki, negatywnie ocenili ją m.in. premier Tusk, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki tuż po tej decyzji zaproponował odebranie prezydentowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Ostatecznie w miniony piątek, 19 czerwca, prezydent Nawrocki poinformował, że zdecydował o odebraniu prezydentowi Zełenskiemu orderu. W sobotę prezydent Ukrainy oświadczył, że odesłał Order Orła Białego.
W ostatnich dniach dywagowano, czy w obecnej sytuacji prezydent Zełenski przyjedzie na konferencję do Gdańska. Ostatecznie zapadła decyzja, że na czele ukraińskiej delegacji będzie premier Swyrydenko. (PAP)
pab/ mok/


PAP
23.06.2026 / 16:20