Wybierz kontynent

Trump: komuniści największym zagrożeniem dla kraju od jego powstania

Prezydent USA Donald Trump powiedział w piątek, że „komuniści” są największym zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych w historii, twierdząc, że „bezbożni” zamierzają zamykać kościoły i zabijać ludzi. Trump odniósł się w ten sposób do wyborczych zwycięstw socjalistycznych kandydatów Demokratów.

Fot. JIM LO SCALZO

W długim wpisie na platformie Truth Social, prezydent nazwał komunistów „najpoważniejszym zagrożeniem dla kraju od (początku) jego istnienia 250 lat temu”. Był to komentarz do wtorkowego zwycięstwa trzech polityków określających się jako demokratyczni socjaliści, popartych przez burmistrza Nowego Jorku Zohrana Mamdaniego w prawyborach Demokratów do Kongresu w Nowym Jorku.

Trump przestrzegł, że choć komunizm „łatwo się sprzedaje”, a on sam byłby „największym komunistą w historii”, to po 2-3 latach „wszystkiego za darmo” kraj by upadł.

„Nie będzie jedzenia, nie będzie mieszkań, nie będzie wojska, nie będzie niczego. Będziecie pod każdym względem Trzecim Światem, a wszyscy będą cierpieć lub umierać. Przykro mi to mówić, ale zabójstwa tych, którzy im się sprzeciwiają, są bardzo ważnym elementem ich ideologii. To zwierzęta!” - powiedział.

Trump stwierdził, że kandydaci Demokratów nie są socjaldemokratami, lecz „zagorzałymi, bezbożnymi komunistami”, którzy zagrażają fundamentom kraju oraz religii.

„Ci bezwzględni komuniści zaatakują wszystkie religie, a w szczególności chrześcijaństwo – zawsze to robią. Wszystkie kraje komunistyczne brutalnie atakują religie” - zaznaczył Trump, przypominając jednocześnie nakazane przez niego uderzenia sił USA w Nigerii na bojówki islamistyczne, atakujące m.in. chrześcijan w tym kraju.

„Oni zamkną wasze kościoły i zabiją waszych ludzi. O to im chodzi. To największe zagrożenie dla naszego kraju od jego założenia 250 lat temu!” - zakończył. Podobne uwagi wygłosił w przemówieniu na konferencji organizacji Faith and Freedom Coalition w Waszyngtonie.

Trump wielokrotnie wcześniej oskarżał swoich przeciwników politycznych - w tym m.in. swoją rywalkę w wyborach, Kamalę Harris - o bycie komunistami. Tym razem jednak jego komentarze padają w kontekście zwycięstw kandydatów z lewicowego skrzydła Demokratów popieranych przez socjalistycznego burmistrza Nowego Jorku. Kandydaci ci, Darializa Avila Chevalier, Claire Valdez i Brad Lander, pokonali przedstawicieli partyjnego głównego nurtu promowanych przez lidera Demokratów w Izbie Reprezentantów Hakeema Jeffriesa. Zwycięstwa w prawyborach praktycznie gwarantują im mandat w Kongresie ze względu na dużą przewagę wyborców Demokratów nad Republikanami w Nowym Jorku.

Mimo, że żaden z polityków nie identyfikuje się jako komunista, niektóre ich poglądy budziły kontrowersje w trakcie kampanii prawyborczej.

32-letnia Avila Chevalier, która przeszła na islam, w przeszłości opowiadała się za likwidacją policji, więzień i granic oraz konfiskaty mienia od właścicieli wynajmujących mieszkania. Jest też zagorzałym przeciwnikiem Izraela oraz sprzeciwiała się pomocy Ukrainie.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ mal/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj