Zachodnią i południową część USA obejmuje kolejna fala upałów. W niektórych regionach temperatury mają sięgnąć 47,2 st. C, a służby ostrzegają przed zagrożeniem dla zdrowia i zwiększonym ryzykiem pożarów. Alerty objęły miliony ludzi.
Według prognoz Krajowej Służby Pogodowej (NWS) temperatury w części Arizony, Nevady, Nowego Meksyku, Teksasu, Arkansas i Florydy do końca tygodnia będą przekraczać lub zbliżać się do 37,8 st. C. Najgoręcej ma być w dolinie Coachella w południowej Kalifornii, gdzie w Palm Springs termometry mogą w czwartek i piątek wskazać nawet 47,2 st. C.
CBS News zwraca uwagę, że szczególnie trudna sytuacja utrzymuje się w Arizonie. W Phoenix od poniedziałku do środy notowano 45 st. C, a nocą temperatura nie spadała poniżej 32,2 st. C. W czwartek w południe prognozowano wzrost do około 46,1 st. C, a synoptycy przewidują, że przez kolejne dni temperatura może utrzymywać się powyżej 43,3 st. C.
NWS wydała ostrzeżenia i alerty przed ekstremalnym upałem dla milionów mieszkańców południowo-zachodnich i części południowo-wschodnich stanów. Dodatkowe ostrzeżenia dotyczą także części Kolorado, Montany i Dakot przed spodziewanym nadejściem fali gorąca w weekend i na początku przyszłego tygodnia.
- Ratownicy korzystają każdego dnia z metody szybkiego schładzania organizmu przez zanurzenie w zimnej wodzie – powiedział kapitan tamtejszej straży pożarnej John Prado. Według lokalnych władz od początku roku z powodu skutków upałów zmarło w rejonie Phoenix 18 osób.
„Liczba zachorowań związanych z upałem znacząco wzrasta podczas ekstremalnych fal gorąca. Długotrwała ekspozycja może prowadzić do wyczerpania cieplnego, a bez odpowiedniej pomocy także do udaru cieplnego” – ostrzegła NWS.
Meteorolodzy ostrzegają również przed zwiększonym zagrożeniem pożarowym.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/ zm/


PAP
10.07.2026 / 07:00