Wybierz kontynent

Jedwabne woła o pamięć. Uroczystości 2026

W rocznicę zbrodni w Jedwabnem uczczono pamięć obywateli polskich - żydowskich mieszkańców miasta - zamordowanych dnia 10 lipca 1941 roku przez grupę miejscowej ludności cywilnej - polskich sąsiadów - inspirowanych i nadzorowanych przez niemieckich okupantów Polski. W trakcie uroczystości prowadzonych przez Naczelnego Rabina Polski Michaela Schudricha odmówiono ekumeniczną modlitwę, wyczytano nazwiska ofiar, a także złożono wieńce oraz kamienie.

Uroczystości w Jedwabnem 2026. Fot. Artur Reszka PAP, Domena publiczna.

W 85. rocznicę zbrodni w Jedwabnem uczczono pamięć żydowskich mieszkańców miasta zamordowanych 10 lipca 1941 roku.

 

W trakcie uroczystości prowadzonych przez Naczelnego Rabina Polski Michaela Schudricha odmówiono ekumeniczną modlitwę, wyczytano nazwiska ofiar, a także złożono wieńce oraz kamienie. W wydarzeniu uczestniczyli również przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, środowisk religijnych oraz organizacji społecznych.

 

Udział wzięli: m.in. marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Wojciech Kolarski i prof. Grzegorz Berendt, Ambasador – specjalny przedstawiciela Prezydenta RP do spraw dyplomacji historycznej, którzy w imieniu Prezydenta Karola Nawrockiego złożyli kwiaty przy pomniku znajdującym się w miejscu masowego grobu ofiar.

 Pamięć powinna jednoczyć

- Pamięć o zbrodni w Jedwabnem powinna jednoczyć - powiedział naczelny rabin Polski Michael Schudrich w 85. rocznicę mordu Żydów. Kiedy pamiętamy, jest szansa, że możemy zbudować lepszy świat - podkreślił.

- To jest okazja dla nas: żałować razem i pamiętać. Kiedy pamiętamy, jest szansa, że możemy zbudować lepszy świat dla naszych dzieci i wnuków - zauważył.

Naczelny Rabin Polski zaznaczył, że pamięć o Jedwabnem powinna jednoczyć i ze smutkiem przyjął odbywające się w sąsiedztwie manifestacje skrajnej prawicy podważającej ustalenia śledztwa IPN,  o udziale Polaków w mordzie. - Kiedy usłyszałem, że jest opozycja dla naszej ceremonii, która jest modlitwą, myślałem: cóż to może znaczyć aby być przeciwko modlitwie. Czyżby oni byli takimi skrajnymi ateistami? To chyba jest jedyne tłumaczenie - skonkludował.

- Kto wie, być może za rok będziemy mogli się modlić wszyscy razem - dodał rabin.

Na działce blisko miejsca pamięci  środowiska Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna i Najwyższego Czasu prowadzili swoje spotkanie Umieścili tam krzyż ze swoją tablicą informacyjną oraz podobizny Michaela Schudricha, historyka Jana T. Grossa oraz byłych prezydentów RP Lecha Kaczyńskiego, Bronisława Komorowskiego i Aleksandra Kwaśniewskiego z określeniem „kłamca jedwabieński”. Na innej z kolei działce w Jedwabnem odbywały się spotkania skupione wokół Wojciecha Sumlińskiego.

***

Kalendarium
W miasteczku Jedwabne na wschodzie Polski 10 lipca 1941 roku doszło do mordu na 340 polskich obywatelach żydowskiego pochodzenia. Według ustaleń śledztwa Instytutu Pamięci Narodowej większość ofiar została pod nadzorem niemieckich żandarmów spędzona przez grupę miejscowych Polaków do stodoły, zamknięta, a następnie spalona żywcem. IPN przeprowadził w Jedwabnem ekshumację, która -  wobec stanowiska Żydów, że nie wolno naruszać spokoju zmarłych - miała ograniczony charakter. W 60. rocznicę mordu w Jedwabnem, w 2001 r. ówczesny prezydent RP Aleksander Kwaśniewski przeprosił za tę zbrodnię.   
Jak przypomniało w 2026 roku w oficjalnym komunikacie PAP według wyników śledztwa IPN opublikowanych w 2003 roku w sprawie mordu w Jedwabnem „nie mniej niż 340 Żydów” z 10 lipca 1941 roku sprawcami była grupa miejscowej polskiej ludności cywilnej z inspiracji Niemców.
  
Śledztwo IPN
Według szacunków prokuratorskich z początków XXI wieku w zbrodni uczestniczyło „co najmniej około czterdziestu Polaków”. Mord był wpisany w potrzeby obecnych w Jedwabnem Niemców, podobnie jak zbiorowe mordy organizowane przez nich w innych miejscowościach po sowieckiej stronie linii Ribbentrop-Mołotow oraz w krajach bałtyckich. Każdy z uczestników takich zbrodni korzystał z bezkarności zapewnionej przez Rzeszę Niemiecką – odbywały się one na obszarach w pełni kontrolowanych przez niemieckie siły zbrojne i policyjne.
 
Niemcom szczególnie zależało na wciąganiu do inspirowanych przez nich na zajmowanych terenach aktów przemocy przynajmniej części miejscowych społeczności.
 
 - „Wskazane jest wszczynanie lokalnych ludowych pogromów”. Podkreślał, że „nie należy stawiać żadnych przeszkód dążeniom do przeprowadzania czystek przez środowiska antykomunistyczne lub antyżydowskie na nowo okupowanych obszarach”. Wręcz przeciwnie: „należy je wywoływać” i „w razie potrzeby intensyfikować oraz kierować na właściwe tory” - przypomniał Reinhard Heydrich 29 czerwca 1941 r. 
Miało się to dokonywać bez pozostawiania śladów niemieckiej aktywności. Warto pamiętać, że Polska była w stanie wojny z Niemcami i każdy z uczestników tego rodzaju aktów przemocy przeciw niewinnym współobywatelom stawał się użytecznym narzędziem w rękach Rzeszy Niemieckiej. Stawał się zarazem zbrodniarzem w świetle prawa polskiego. Żadne okoliczności nie usprawiedliwiały czynnego udziału w realizacji zbrodniczych zamierzeń niemieckich okupantów.
 
Należy podkreślić, że w polskiej pamięci narodowej nie ma miejsca dla usprawiedliwienia czynów uczestników tego rodzaju zbrodni.
 
Żródła: IPN, PAP, Żydowska Gmina Wyznaniowa w Warszawie.
zb.

© PowiemPolsce.pl Redaktor

Zobacz więcej

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj