Wybierz kontynent

Kanclerz Niemiec: nie spełniliśmy części oczekiwań społecznych

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz przyznał w środę, że w ciągu ponad roku sprawowania władzy jego rząd nie spełnił części oczekiwań społecznych. Słabe notowania koalicji uznał za motywację do dalszej pracy i ponownie wykluczył współpracę chadeków z prawicowo-populistyczną Alternatywą dla Niemiec (AfD).

Fot. CLEMENS BILAN

Na corocznej letniej konferencji prasowej Merz przyznał, że niepokoją go słabe wyniki sondażowe. Chadecy z CDU, którym przewodzi kanclerz, są w nich w ostatnich miesiącach dystansowani przez AfD.

- Zajmuje mnie to i próbuję ustalić przyczyny - powiedział szef niemieckiego rządu. - Z pewnością w społeczeństwie istniały oczekiwania, których dotychczas nie spełniliśmy – przyznał. Zarazem dodał, że problem stanowi także to, że rząd „jest bardzo mocno atakowany”.

Kanclerz stwierdził, że problemy sondażowe traktuje jako „motywację do kontynuowania pracy, wykonywania jej właściwie”. Ocenił, że koalicja „nabrała rozpędu”, wskazując m.in. na reformy dotyczące ubezpieczenia zdrowotnego.

Merz wyraził przekonanie, że obrana przez rząd droga reform przyniesie pozytywne rezultaty podczas wrześniowych wyborów landowych w Saksonii-Anhalt, Berlinie i Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Zapowiedział, że w tych regionach pojawi się w czasie kampanii osobiście i nie chciał spekulować na temat swej odpowiedzialności w przypadku dojścia AfD do władzy na szczeblu kraju związkowego.

Kanclerz ponownie wykluczył współpracę CDU z AfD oraz Lewicą. Pytany, czy będzie ubiegał się o drugą kadencję odpowiedział: „Nie jest teraz właściwy moment na odpowiedź. Koncentruję się na pracy, którą musimy wykonać w ramach koalicji, a ona naprawdę pochłania mnie całkowicie”.

W kontekście polityki zagranicznej Merz powiedział, że Niemcy „nie ingerują w amerykańskie wybory” i „nie chcę, by amerykański rząd ani instytucje z nim powiązane ingerowały w niemieckie wybory”.

Pytany o Ukrainę i jej przyszłość w UE stwierdził, że między nim a prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim nie ma różnicy zdań „co do samej istoty sprawy”.

Kanclerz proponował na wiosnę, by Ukraina brała udział w posiedzeniach instytucji UE bez prawa głosu jako krok przejściowy do pełnego członkostwa. Jego zdaniem ułatwiłoby to zawarcie porozumienia pokojowego, które zakończyłoby rozpętaną przez Rosję wojnę przeciw Ukrainie. Zełenski odrzucił jednak taką możliwość.

- Mamy teraz dwie możliwości. Pierwsza to wycofanie się z obietnicy i powiedzenie, że członkostwo nie jest możliwe. Moim zdaniem byłoby to najgorsze rozwiązanie dla wszystkich. Drugie to stwierdzenie, że proces potrwa długo i będzie trudny, ale będziemy posuwać się naprzód krok po kroku oraz wykonamy kolejny krok w postaci takiego członkostwa stowarzyszonego - powiedział w środę Merz.

W części konferencji dotyczącej bezpieczeństwa kanclerz ostrzegł, że Niemcy są jednym z celów wojny hybrydowej. Przyznał, że zdolności obronne kraju nie osiągnęły jeszcze wymaganego poziomu, a bezpieczeństwa wewnętrznego nie można oddzielać od zewnętrznego. Za ważny element polityki rządu uznał dalsze wsparcie dla Ukrainy.

Zgodnie z tradycją w trakcie wakacji kanclerz Niemiec pojawia się na konferencji prasowej w Berlinie i odpowiada na pytania dziennikarzy. To podczas letniej konferencji prasowej w 2015 roku ówczesna szefowa rządu Angela Merkel wypowiedziała słowa, które stały się mottem jej polityki migracyjnej: „Wir schaffen das” („Damy radę”).

Z Berlina Mateusz Obremski (PAP)

mobr/ ap/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj