Patomorfolog, który przeprowadzał sekcję pacjenta zmarłego w toalecie Warszawskiego Szpitala Południowego został zwolniony z pracy w Narodowym Instytucie Onkologii - napisał we wtorek na portalu X poseł PiS Janusz Cieszyński.
Portal Zero.pl opisał przypadek martwego pacjenta znalezionego po kilku godzinach w łazience. Według nagrań, koordynator prosektorium miał instruować przeprowadzającego sekcję lekarza patomorfologa. „To jest trochę syf. Trzeba zrobić tak, żeby syfu nie było” – miał powiedzieć do patomorfologa. Ten odpowiedział: „Okej, no dobra”. Przed rozpoczęciem sekcji lekarze rozmawiają też o tym co mogło być przyczyną zgonu. Jeszcze przed obejrzeniem zmarłego przekazują też sobie, na co mógł umrzeć pacjent.
Patomorfolog pracował również w Narodowym Instytucie Onkologii. Jak przekazał Cieszyński na portalu X, po jego interwencji poselskiej patomorfolog został stamtąd zwolniony.
Nagrania, do których dotarł portal wykonane zostały przez pomocnika sekcyjnego skonfliktowanego z szefem prosektorium. Szpital złożył do prokuratury dwa zawiadomienia w związku z nieprawidłowościami w prosektorium, jedno dotyczyło właśnie założenia podsłuchu. Postępowanie w tej sprawie zostało umorzone.
Według portalu koordynator prosektorium miał też promować firmę pogrzebową swojej wspólniczki; publikował też zdjęcia ciał i szczątków ludzkich na profilach w mediach społecznościowych; prosektorium miało być też wynajmowane jako plan filmowy.
W sprawie prosektorium prowadzone jest śledztwo dot. podrobienia trzech kart zgonu. Chodzi o naniesienie na nich pieczęci koordynatora prosektorium i ich podpisanie przez osobę do tego nieuprawnioną. (PAP)
mas/ agz/


PAP
21.07.2026 / 18:00