Wybierz kontynent

Poseł Król: kierując wniosek o uchylenie mi immunitetu prokuratura nie dysponowała wystarczającym materiałem dowodowym

Poseł Wojciech Król (KO) oświadczył w środę, że prowadzenie przeszukań jego domu już po złożeniu wniosku o uchylenie mu immunitetu, to "przyznanie się" prokuratury do tego, że w momencie jego składania nie dysponowała wystarczającym materiałem dowodowym. Ostatnie przeszukanie miało miejsce we wtorek – poinformował.

Fot. Piotr Nowak

Parlamentarzysta podkreślił też, że nie ma nic wspólnego z aferą korupcyjną w spółce Tramwaje Śląskie i poprosił o niepowielanie dezinformacji. Kilka tygodni wcześniej podał, że wniosek o uchylenie mu immunitetu nie dotyczy płatnej protekcji przy modernizacji infrastruktury Tramwajów Śląskich.

Prokuratura Europejska (EPPO) na początku maja poinformowała, że złożyła wniosek o uchylenie immunitetu jednemu z czynnych posłów na Sejm RP. Nie podała wówczas o kogo chodzi. Wskazała, że wniosek został złożony „w związku z podejrzeniem płatnej protekcji w ramach śledztwa (...) związanego z modernizacją infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii”. Później okazało się, że wniosek dotyczy Króla. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty początkowo zwrócił się do EPPO o usunięcie uchybień formalnych. Po tym, jak zostało to zrobione, na początku czerwca przekazał wniosek do komisji regulaminowej spraw poselskich i immunitetowych.

W oświadczeniu przysłanym w środę PAP poseł Król przypomniał, że komisja ma rozpatrywać wniosek o uchylenie jego immunitetu 29 lipca. „Mamy do czynienia z prawnym absurdem: wniosek skierowano do Sejmu w czerwcu, a dopiero wczoraj prokuratura po raz kolejny szukała dowodów na poparcie stawianych tez. Skoro wniosek formalnie trafił do parlamentu, powinien być już wtedy w pełni uzasadniony i uprawdopodobniony” - napisał.

„Najpierw jednak wywołano medialny szum, poprzez kontekst dokonano książkowej dezinformacji, a teraz szuka się dowodów. To tłumaczy przewlekłość i liczne błędy formalne skierowanego do Sejmu RP wniosku immunitetowego” - dodał.

Król poinformował, że w ciągu trzech miesięcy jego dom przeszukano już trzy razy - 23 kwietnia, 28 czerwca i 21 lipca, przy użyciu sprzętu RTG i skanerów. „Drugie z tych przeszukań miało bardzo bolesne konsekwencje dla mojej rodziny, o których nie chcę publicznie mówić" - napisał i dodał, że efekt przeszukania zawarty jest w oficjalnym protokole z przeszukania, a rubryka "znalezione" jest w nim pusta.

„Prowadzenie intensywnych przeszukań po złożeniu wniosku immunitetowego to jawne przyznanie się prokuratury do tego, że w momencie jego składania nie dysponowała wystarczającym materiałem dowodowym” - napisał poseł Król.

„Oświadczam, że nie mam nic wspólnego z aferą korupcyjną w spółce Tramwaje Śląskie i proszę o niepowielanie dezinformacji w tym zakresie” - napisał. Dodał, że jego pełnomocnicy „tym razem nie ograniczą się wyłącznie do zażalenia postanowienia prokuratora delegowanego”.

Król jest posłem od 2015 r. W 2024 r. został przewodniczącym Rady Mediów Narodowych. Do połowy czerwca był wiceprzewodniczącym zarządu KO w woj. śląskim. Został odwołany z tej funkcji przez radę regionu. Pozostaje wiceprzewodniczącym klubu parlamentarnego KO.

Śledztwo EPPO dotyczy podejrzeń o oszustwa i korupcję w ramach zamówień w sprawie modernizacji infrastruktury tramwajowej na terenie GZM. Przewidziane na to wsparcie z Funduszy Unijnych na lata 2021-2027 to 1,9 mld zł.

P.o. prezesa Tramwajów Śląskich Krzysztof Mikuła informował przed kilkoma tygodniami, że suma wsparcia z Unii Europejskiej we wszystkich projektach, które są przedmiotem śledztwa EPPO, to 168 mln zł.

W grudniu 2025 r. w tej sprawie zatrzymano cztery osoby. Jednej z nich zarzuca się, że od 2021 r. przekazywała poufne informacje dotyczące zamówień faworyzowanej firmie, aby zapewnić jej przyznanie kontraktu. Korzyści majątkowe miały być również wypłacane w zamian za zatwierdzanie zawyżonych kosztów lub rozliczanie fikcyjnych prac.

W kwietniu 2026 r. zatrzymano kolejnych sześć osób i przedstawiono im zarzuty korupcyjne. EPPO poinformowała, że przeszukania były prowadzone w prywatnych mieszkaniach oraz biurze posła.

Na początku czerwca EPPO poinformowała o przedstawieniu zarzutów prezesowi Tramwajów Śląskich Bolesławowi K. i członkowi zarządu spółki Marcinowi M. Obaj zostali odwołani ze stanowisk. Marcin M. - były wiceprezydent Chorzowa - do czasu wyjaśnienia sprawy zrezygnował z funkcji skarbnika KO w woj. śląskim i udzielania się w strukturach partii.

Centralne Biuro Antykorupcyjne informowało pod koniec czerwca, że jego funkcjonariusze – działający na zlecenie EPPO – zabezpieczyli m.in. sztabkę złota, ponad 1 mln zł w gotówce, nośniki pamięci oraz dokumenty. „Łączna wartość przyjmowanych korzyści przez osoby uczestniczące w korupcyjnym procederze wynosi blisko 2,7 mln zł” – zaznaczyło wówczas CBA.

EPPO jest prokuraturą UE. Odpowiada za prowadzenie dochodzeń, ściganie i kierowanie do sądu spraw dotyczących przestępstw przeciwko interesom finansowym UE.(PAP)

(planujemy kontynuację tematu)

kon/ mok/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj