Dotychczasowy szef Urzędu Kanclerskiego Thorsten Frei został wybrany w środę podczas nadzwyczajnego posiedzenia frakcji CDU/CSU w niemieckim Bundestagu na jej przewodniczącego - podała agencja dpa. Zastąpił on Jensa Spahna, który w połowie lipca podał się do dymisji.
Frei, który otrzymał 91,9 proc. głosów, jest z zawodu prawnikiem i zasiada w parlamencie od 2013 roku. W 2021 roku został sekretarzem parlamentarnym frakcji pod kierownictwem ówczesnego szefa CDU/CSU i lidera opozycji Friedricha Merza. Frei uchodzi za zaufanego człowieka obecnego kanclerza RFN.
W ostatnich dniach Merz ogłosił kilka zmian w rządzie. Dotychczasowa ministra zdrowia Nina Warken została szefową Urzędu Kanclerskiego, a resort zdrowia poprowadzi Carsten Linnemann, dotychczasowy sekretarz generalny CDU. Odwołano ministra transportu Patricka Schniedera, którego zastąpił Steffen Bilger. Rekonstrukcję gabinetu dopełnił w środę prezydent RFN Frank-Walter Steinmeier, wręczając akty nominacyjne.
Odwołanie ministra transportu wywołało niezadowolenie w regionalnych strukturach CDU w Nadrenii-Palatynacie, z których polityk się wywodzi. Podobny nastrój panuje też w saksońskiej CDU, ponieważ sekretarz stanu ds. sportu Christiane Schenderlein została przeniesiona z Urzędu Kanclerskiego do ministerstwa zdrowia.
Impulsem do zmian personalnych stała się rezygnacja Jensa Spahna z funkcji lidera frakcji. Stało się to w połowie lipca po ujawnieniu przez niego, że wraz z mężem skorzystali z usług surogatki. Informacja ta wywołała w Niemczech gorącą debatę na temat surogacji oraz podwójnych standardów. Macierzyństwo zastępcze jest w Niemczech zakazane. Ponadto z powodów etycznych jego legalizacji sprzeciwia się CDU, a w przeszłości sam Spahn, który mówił, że jako chrześcijanin nie może tego zaakceptować.
Od kilku tygodni chadecy mierzą się z kryzysem. W sondażach zdecydowanie prowadzi prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD), wyprzedzając ich o kilka punktów procentowych. Poparcie dla reform Merza jest niskie, a według relacji medialnych w szeregach własnej partii narasta krytyka kanclerza.
Z Monachium Iwona Weidmann (PAP)
ipa/ ap/


PAP
29.07.2026 / 18:00