Korea Północna rozpoczęła rozmieszczanie na terytorium Rosji jednostki rakietowej przeznaczonej do ataków balistycznych na Ukrainę, poinformował agencję Reutera przedstawiciel ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR). Dzieje się to w czasie gdy w Ukrainie brakuje środków do zwalczania rakiet balistycznych.
Andrij Czerniak z Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy powiedział agencji w artykule opublikowanym w środę, że taka jednostka może być wyposażona w 120 rakiet balistycznych i sześć wyrzutni.
Na razie nie wiadomo, w jaki sposób Rosja wykorzysta nowy oddział rakietowy.
Taki krok ze strony Korei Północnej następuje po tym, gdy Moskwa otrzymała kolejne wsparcie militarne od Pjongjangu w postaci dziesiątek rakiet balistycznych krótkiego zasięgu KN-23 i KN-24, mówił Czerniak. Są one porównywalne do pocisków Iskander, którymi Rosja atakuje Ukrainę od pierwszych dni pełnoskalowej wojny. Ukraińskie wojsko twierdzi jednak, że zasięg tego północnokoreańskiego sprzętu może być większy niż Iskanderów. Według Czerniaka ostateczna liczba pocisków produkcji północnokoreańskiej przekazanych Rosji zostanie ustalona podczas rozmów wysokiego szczebla we wrześniu.
Nie są to jedyne przypadki wsparcia, jakie Moskwa otrzymuje od Pjongjangu. Podczas ponad czterech lat pełnoskalowej wojny Korea Północna wysyłała swoje rakiety i miliony pocisków artyleryjskich - informowały już w 2023 roku władze w Kijowie. Tysiące północnokoreańskich żołnierzy brało udział w walkach po stronie rosyjskiej podczas ukraińskiej operacji wojskowej w rosyjskim obwodzie kurskim, a pod koniec lipca Kijów ostrzegł, że władze Korei Północnej wysłać nawet 30 tys. swoich żołnierzy do walk na rosyjsko-ukraińskim froncie.
Rosja wznowiła ataki z wykorzystaniem zagranicznej broni, zabijając w miniony czwartek przy użyciu rakiety północnokoreańskiej dziesięcioosobową rodzinę w obwodzie dniepropietrowskim, poinformowały wówczas lokalne władze.
Od miesięcy Ukraina alarmuje o braku wystarczającej liczby pocisków do zwalczania ataków balistycznych na jej miasta i wsie. Prezydent Wołodymyr Zełenski szuka możliwości wsparcia wojska pociskami typu PAC-3 do amerykańskich systemów Patriot, na których opiera się obrona powietrzna jego kraju.
O tym, że sytuacja jest krytyczna świadczy również fakt, że w środę ukraińskie wojsko nie zdołało zestrzelić ani jednej z 24 rakiet balistycznych wystrzelonych przez rosyjską armię. W oświadczeniu opublikowanym w serwisie Telegram Zełenski po raz kolejny wezwał Zachód, aby nie zwlekał z dostawami środków do obrony balistycznej, gdyż za czas oczekiwania na wsparcie Ukraina płaci życiem swoich obywateli. W najnowszym ataku na ten kraj zginęło 17 osób.
Rob Lee z Instytutu Badań nad Polityką Zagraniczną (FPRI) z siedzibą w Filadelfii powiedział agencji Reuters, że Kijów ma szczególne obawy przed atakami balistycznymi przed zbliżającym się okresem zimowym, do którego zostało zaledwie kilka miesięcy. Podczas zeszłorocznego okresu jesienno-zimowego Rosja przeprowadzała zmasowane ataki na ukraiński system energetyczny, doprowadzając do długotrwałych przerw w dostawach prądu i ciepła podczas ostrych mrozów. Był to kolejny sezon od wybuchu pełnoskalowej inwazji, w którym Rosjanie uderzali w sieć energetyczną Ukrainy. (PAP)
yb/ kj/


PAP
05.08.2026 / 13:40