Do 111 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych trzęsienia ziemi, które w poniedziałek nawiedziło zachodnią Kolumbię - poinformował prezydent tego kraju Abelardo de la Espriella. Dodał, że jest 87 rannych, a 61 budynków się zawaliło. Cały czas trwa akcja ratownicza; w kraju ogłoszono stan wyjątkowy. Wstrząsy miały magnitudę 7,4.
Co najmniej 40 osób zginęło w departamencie Risaralda, którego stolicą jest miasto Pereira; 27 w departamencie Valle de Cauca, w którym znajduje się trzecie pod względem wielkości kolumbijskie miasto, Cali; dziewięć osób zginęło w departamencie Choco, dwie w departamencie Caldas i jedna w departamencie Antioquia - wyliczyła wcześniej agencja AP, powołując się na komunikaty władz lokalnych.
Wcześniej informowano o co najmniej 47 ofiarach śmiertelnych.
W miastach położonych na zachodzie kraju zawaliły się dziesiątki budynków; mieszkańcy i ekipy ratunkowe przeszukują gruzy; władze ostrzegają przed wstrząsami wtórnymi - relacjonuje agencja AP. Wśród miejsc dotkniętych kataklizmem wyliczono miasta Pereira, Quibdo, Cali i Manizales.
W liczącym 2 mln mieszkańców Cali ludzie wciąż są uwięzieni w co najmniej 19 zawalonych budynkach - przekazał burmistrz miasta Alejandro Eder, cytowany przez AP.
Rząd ogłosił stan wyjątkowy. Na zachodzie kraju zamknięto dla ruchu sześć lotnisk cywilnych.
Ognisko trzęsienia ziemi znajdowało się około 100 km pod ziemią w miejscowości San Jose del Palmar, w departamencie Choco, około 280 km na zachód od stolicy kraju, Bogoty. Do wstrząsów doszło o godz. 7.34 czasu lokalnego (godz. 14.34 w Polsce).
To najsilniejsze trzęsienie ziemi w Kolumbii w ciągu ostatniej dekady - poinformowały krajowe służby geologiczne. Dodano, że do tej pory odnotowano dwa wstrząsy wtórne o magnitudzie 2,8 i 4,8.
Według mediów wstrząsy były odczuwalne również w Panamie, Ekwadorze i Wenezueli, którą w czerwcu nawiedziło podwójne trzęsienie ziemi; zginęło w nim co najmniej 6 tys. osób. (PAP)
adj/ kj/


PAP
10.08.2026 / 21:20