Prezydent USA Donald Trump powiedział we wtorek, że sytuacja gospodarcza Iranu jest w rozsypce i że taki stan jest nie do utrzymania w dłuższej perspektywie. Dodał, że Iran nie może pożyczać pieniędzy, a siebie określił jako „bankiera” Teheranu.
- Zobaczcie, jak źle sobie radzą, mają 300-procentową inflację. Ich waluta nie ma żadnej wartości. Nie płacą swoim żołnierzom. Żołnierze odchodzą - wymieniał Trump w rozmowie z konserwatywną stacją Real America's Voice.
Jak ocenił, taka sytuacja jest „nie do utrzymania”, i zaznaczył, że presja gospodarcza jest częścią amerykańskiego planu działań względem Iranu. - Pod względem gospodarczym są w całkowitej rozsypce. Nie mogą pożyczać pieniędzy. Kontrolujemy ich pieniądze. Nad tym, co mieli, a mieli bardzo dużo, mamy całkowitą kontrolę. Jestem ich bankierem - dodał prezydent.
Także w niedzielę w rozmowie telefonicznej z portalem Axios Trump powiedział, że Stany Zjednoczone obserwują, jak Iran radzi sobie z kryzysem gospodarczym i ogromną inflacją. Zadeklarował, że jest gotowy pozwolić, aby presja gospodarcza na Iran wzrosła.
Dziennik „Wall Street Journal” napisał w poniedziałek, że „w obliczu nieskuteczności zarówno ataków militarnych, jak i (zabiegów) dyplomatycznych, administracja Trumpa ponownie sięga po starą strategię (wywieranie presji gospodarczej - PAP), licząc na nowy rezultat”.
Amerykańscy urzędnicy przekazali gazecie, że Trump, który niechętnie odnosi się do opcji wznowienia wojny na pełną skalę i pozostaje sceptyczny wobec wysiłków dyplomatycznych, przyjął strategię wyczekiwania. Ma to dać więcej czasu na to, by sankcje finansowe oraz amerykańska blokada morska irańskich portów wywołały szkody gospodarcze.
Doradcy w Białym Domu mieli przekonywać prezydenta, że zintensyfikowanie obowiązujących już środków gospodarczych i ogłoszenie nowych kroków może najskuteczniej zmusić Teheran do kapitulacji. Rozmówcy „WSJ” zaznaczyli, że Trump może ponownie zmienić strategię, zwłaszcza jeśli odpowiedź Iranu będzie agresywna.
Rzecznik MSZ Iranu Esmail Baghei oświadczył, że taka taktyka nie zadziała. W jego ocenie pokazuje to, że USA są nieskuteczne na polu dyplomatycznym.
W weekend Iran uzależnił pełne otwarcie cieśniny Ormuz od spełnienia przez USA szeregu warunków, m.in. wypłaty odszkodowań wojennych, zakończenia blokady irańskich portów i wycofania sił amerykańskich z regionu. W odpowiedzi Trump zadeklarował, że będzie domagać się odszkodowań od Iranu za wszystkie osoby, które zginęły i zostały ranne w wyniku działań władz w Teheranie. Poinformował, że polecił swoim przedstawicielom, by uwzględnili tę kwestię w przyszłych negocjacjach.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ akl/


PAP
11.08.2026 / 15:20