Parlament Libanu zniósł we wtorek karę śmierci, zastępując je karą dożywotniego pozbawienia wolności i ciężkich robót. To pierwsze państwo arabskie, które zdecydowało się na taki krok. Według Amnesty International w 2025 r. w krajach arabskich stracono co najmniej 467 osób.
„Liban odzyskuje dzisiaj swoją pionierską rolę obrońcy praw człowieka w regionie” - skomentował w mediach minister sprawiedliwości Adel Nassar, dodając, że decyzja parlamentu ma wymiar historyczny.
Za zniesieniem kary śmierci opowiedziała się większość 128-osobowego parlamentu, oprócz deputowanych należących do politycznego skrzydła organizacji terrorystycznej Hezbollah.
W Libanie od 2004 r. obowiązywało już faktyczne moratorium na wykonywanie kary śmierci, ale od tego czasu wydano dziesiątki takich wyroków, które później zawieszono lub złagodzono - zaznaczyła agencja AP.
„Kara śmierci jest wyjątkowa ze względu na okrucieństwo i ostateczność, jest też obciążona arbitralnością, uprzedzeniami i pomyłkami” - powiedział AP Ramzi Kaiss z organizacji Human Rights Watch, badający naruszenia praw człowieka w Libanie.
W 2025 r. na świecie przeprowadzono co najmniej 2707 egzekucji, ich liczba była o 78 proc. większa niż rok wcześniej (1518) - wynika z corocznego raportu Amnesty International. Karę śmierci wykonywano w co najmniej 17 państwach świata. Najwięcej egzekucji przeprowadzono w Chinach (Amnesty nie ma dokładnych danych, ale szacuje tę liczbę na kilka tysięcy), Iranie (215) i Arabii Saudyjskiej (356).
Z państw arabskich w 2025 r. karę śmierci wykonywano również w: Jemenie, Egipcie, Somalii, Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Iraku. Według Amnesty w ub.r. zginęło w ten sposób co najmniej 467 osób, ale sama organizacja podkreśla, że dane są najpewniej niedoszacowane.
Spośród 22 państw Ligi Państw Arabskich karę śmierci w praktyce zniesiono w Algierii, Maroku, Tunezji i Mauretanii, a prawnie również w Dżibuti, w którym Arabowie stanowią jednak mniejszość narodową - wynika z zestawienia Amnesty. W pozostałych państwach arabskich kara główna wciąż obowiązuje, chociaż w wielu z nich nie wykonywało się ostatnio egzekucji.
Libański parlament debatuje również nad projektem największej amnestii od czasu zakończenia w 1990 r. wojny domowej. Ustawa dotyczy m.in. islamistycznych bojowników, wzbudza kontrowersje, a opinia publiczna jest głęboko podzielona w tej sprawie - skomentował libański dziennik „L'Orient-Le Jour”.(PAP)
adj/ akl/


PAP
11.08.2026 / 16:20