Dwóch turystów zginęło we Włoszech rażonych piorunem - podały w poniedziałek włoskie media. Ofiary to 30-letni Amerykanin, który znajdował się na zboczu wulkanu Etna na Sycylii oraz 42-latek w Alpach w Górnej Adydze.
Fot. DAVIDE CAUDULLO
Po fali ekstremalnych upałów i temperatur sięgających w niektórych rejonach Włoch 45 stopni nad dużą część kraju nadeszły gwałtowne burze.
Media na Sycylii poinformowały o śmierci amerykańskiego turysty, który przebywał w strefie zakazu wstępu w rejonie wulkanu Etna. Została ona zamknięta dla turystów w związku z kolejną fazą jego aktywności erupcyjnej.
W Górnej Adydze zginął pochodzący z tamtych stron alpinista, gdy schodził ze szczytu Piz Starlex.
Gwałtowne burze przeszły w poniedziałek między innymi nad Florencją i Rzymem. (PAP)
sw/ kar/


PAP
17.08.2026 / 21:40