O niesłabnącej solidarności z Kijowem i chęci zwiększenia nacisku na Rosję zapewnili liderzy tzw. koalicji chętnych po spotkaniu z okazji dnia niepodległości Ukrainy. W poniedziałkowym komunikacie podkreślili konieczność wsparcia ukraińskiego sektora energetycznego przed zbliżającą się zimą.
Spotkaniu tzw. koalicji chętnych, odbywającemu się w formule wideokonferencji, współprzewodniczyli: obecny na miejscu w Kijowie brytyjski premier Andy Burnham oraz łączący się zdalnie prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Polskie władze reprezentował w formacie online wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Zdalnie wzięła w nim udział również m.in. premier Włoch Giorgia Meloni.
Przywódcy krajów liderujących koalicji „zapewnili prezydenta (Wołodymyra) Zełenskiego i naród ukraiński o niezachwianej solidarności: dziś - w 35. rocznicę odzyskania niepodległości - i codziennie, tak długo, jak będzie to konieczne” - napisano w komunikacie.
W komunikacie podkreślono również „pilną potrzebę” udzielenia wsparcia ukraińskiemu sektorowi energetycznemu w związku ze zbliżającą się zimą. Chodzi m.in. o dostawy specjalistycznego sprzętu.
Liderzy potępili rosyjskie ataki na ukraińską infrastrukturę i ludność cywilną oraz ważne obiekty dziedzictwa kulturalnego. Podkreślili, że na gruncie prawa międzynarodowego Ukraina ma „jasne i niezbywalne prawo do obrony przed rosyjską wojną agresywną”. Zobowiązali się też do zaostrzenia sankcji wobec Kremla i pilnego wzmocnienia obrony powietrznej Ukrainy.
Politycy zadeklarowali, że nie robią na nich wrażenia „nieodpowiedzialne rosyjskie groźby” i ponowili apel do Moskwy, by przystała na pełne i bezwarunkowe zawieszenie broni, którego podstawą byłoby aktualne rozmieszczenie wojsk na linii frontu. (PAP)
ada/ rtt/


PAP
24.08.2026 / 20:00