Piosenkarka Dolly Parton odeszła po krótkiej walce z rakiem - poinformował we wtorek jej zespół prasowy. Na cześć zmarłej 80-letniej artystki flagę USA przy Białym Domu opuszczono do połowy masztu.
„Po odważnej, krótkiej walce z chorobą nowotworową Dolly odeszła dziś z tego świata w centrum onkologicznym Vanderbilt-Ingram, w otoczeniu swoich bliskich” - napisało biuro prasowe Parton, cytowane przez magazyn „People”.
Według niego piosenkarka została przyjęta do ośrodka onkologicznego w Nashville 21 sierpnia. Parton zmagała się przed śmiercią z problemami z nerkami i układem immunologicznym.
Wcześniej jej rodzina przekazała, że artystka odeszła w spokoju, w swoim domu w Nashville.
Parton to autorka ponad 3 tys. piosenek, w tym takich hitów jak „Jolene”, „Coat of Many Colors”, „9 to 5” i „I Will Always Love You”. Artystka wydała 49 albumów i zdobyła 11 nagród Grammy, w tym za całokształt twórczości. Była też aktorką i filantropką.
Na cześć zmarłej artystki prezydent Donald Trump zarządził, by flagi USA zostały na tydzień opuszczone do połowy masztu. (PAP)
ndz/ wr/


PAP
26.08.2026 / 06:40