Amerykańskie siły zbrojne rozpoczęły we wtorek nową falę ataków na cele wojskowe Iranu - podało Dowództwo Centralne (CENTCOM). Irańskie media poinformowały o eksplozjach w rejonie cieśniny Ormuz: w portach Bandar Abbas i Sirik oraz na wyspie Keszm.
Ataki są wymierzone w cele irańskiej Gwardii Rewolucyjnej (IRGC) i stanowią odpowiedź na ostatnie uderzenia tej formacji wymierzone w żeglugę przez Ormuz i amerykańskich żołnierzy w regionie - napisano w komunikacie CENTCOM w serwisie X.
W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do pierwszych od końca lipca wzajemnych ostrzałów między USA a Iranem. Wojska amerykańskie uderzyły w wyrzutnie rakietowe na wyspie Larak leżącej w cieśninie Ormuz, oskarżając Iran, że przygotowuje się do stawiania min w tym akwenie. Siły irańskie odpowiedziały odpaleniem rakiet balistycznych na amerykańskie bazy w Jordanii.
W poniedziałek późnym wieczorem firmy monitorujące bezpieczeństwo żeglugi poinformowały o ataku na dwa saudyjskie tankowce przepływające przez Ormuz.
Wojna USA i Izraela z Iranem rozpoczęła się pół roku temu. Najbardziej intensywna faza walk zakończyła się w kwietniu, ale później obie strony kontynuowały sporadyczne ostrzały. Konflikt pozostaje nierozstrzygnięty, Waszyngton i Teheran nie prowadzą obecnie negocjacji dotyczących rozejmu.
Starcia w dużej mierze koncentrują się obecnie wokół cieśniny Ormuz. Przed wybuchem konfliktu transportowano przez nią ok. 20 proc. zużywanej na świecie ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego, obecnie szlak jest w dużej mierze zablokowany.
Obie strony deklarują, że kontrolują cieśninę. Iran ogłosił, że Ormuz pozostaje zamknięty i wielokrotnie atakował statki, które nie podporządkowały się jego żądaniom. USA zapewniają, że szlak jest otwarty, a amerykańskie wojska będą chroniły wolność żeglugi przed irańskim zagrożeniem. (PAP)
adj/ ap/


PAP
01.09.2026 / 20:20