Szef PKOl Radosław Piesiewicz nie wyjdzie na wolność. Sąd Okręgowy w Katowicach, który rozpoznawał zażalenie obrony na stosowanie tego środka zapobiegawczego, utrzymał w mocy wcześniejszą decyzję sądu rejonowego.
Fot. Jarek Praszkiewicz
Informację o treści postanowienia przekazała dziennikarzom prok. Justyna Grzesiak, a chwilę później potwierdził ją obrońca Piesiewicza Jędrzej Kupczyński.
Szef PKOl Radosław Piesiewicz (wyraził zgodę na podanie pełnego nazwiska – PAP) został zatrzymany 27 sierpnia w Warszawie. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznaje się do winy. (PAP)
kon/ joz/


PAP
14.09.2026 / 12:40