Wybierz kontynent

Premier: zmiany w ochronie zdrowia uniemożliwią wyzyskiwanie NFZ

Zmiany, jakie proponujemy, uniemożliwią dalsze wyzyskiwanie NFZ - powiedział premier Donald Tusk przed posiedzeniem Rady Ministrów, która zajmuje się we wtorek m.in. zmianami w wynagrodzeniach lekarzy. Poinformował, że w projekcie skrócono czas na dostosowanie się placówek do nowych wymogów z 12 do 6 miesięcy.

Fot. Albert Zawada

Na wtorkowe posiedzenie rządu skierowanych zostało pięć projektów ustaw przygotowanych przez resort zdrowia. Jednym z nich jest propozycja zmian w wynagradzaniu lekarzy - wprowadzenie limitu zarobków w publicznej ochronie zdrowia oraz zasady, że maksymalnie pracować można na dwóch etatach.

– W ostatnich tygodniach debata miała charakter ogólnonarodowy: ile lekarze będą zarabiać, ile będą pracować i czy możliwy jest system, w którym pieniądze nie są marnowane. Ludzie oczekują szybkich zmian. Długo rozmawialiśmy z Ministerstwem Zdrowia, jak przygotować projekty ustaw i możliwie szybko wprowadzić modyfikacje, szczególnie te oczywiste i bezdyskusyjne – powiedział premier.

Stwierdził, że najważniejsze z proponowanych rozwiązań uniemożliwią dalsze wyzyskiwanie NFZ, m.in. poprzez nieuzasadnione, wysokie zarobki czy nieścisłości w czasie pracy lekarzy.

Podał przykłady: ortopedy z Grójca, który zarobił 3,2 mln zł w ciągu roku i medyka z Braniewa, który zadeklarował, że w ciągu doby przepracował 72 godziny.

Jak zaznaczył, Polacy uważają, że lekarze powinni zarabiać dobrze - co będzie nadal możliwe po reformie systemu ochrony zdrowia. Przypomniał, że projekt zakłada maksymalne zarobki w publicznym systemie (w przypadku pracy na dwóch etatach) na poziomie ponad 70 tys. zł miesięcznie (brutto - PAP), co rocznie daje ok. 900 tys. zł (brutto - PAP). Zaznaczył, że jest to wynagrodzenie „nie tylko godne, ale jedno z najwyższych w Europie”.

Dodał, że jednocześnie lekarze chcą mieć system, w którym nikt nie będzie podejrzewał ich o nadużywanie władzy czy pieniędzy. - Podjęliśmy decyzję, aby w projektach ustaw ograniczyć te kominy, założyć pułap górny zarobków. On nie jest dotkliwy dla ludzi, którzy chcą pracować uczciwie - powiedział Donald Tusk.

Szef rządu przekazał, że w projekcie skrócono czas przewidziany na wejście w życie nowych zasad.

Z informacji przekazanych przez Donalda Tuska wynika, że placówki medyczne otrzymają maksymalnie pół roku na dostosowanie obowiązujących umów do nowych zasad. - Ustawa będzie dziś przesłana do Sejmu - wejdzie w życie miesiąc po uchwaleniu. Nowe umowy będą obowiązywały w rygorze nowej ustawy. Umowy stare, które nie wygasają w tej chwili, będą wymagały dużo pracy od placówek medycznych. Postanowiliśmy z panią minister zdrowia skrócić czas przygotowania jednostek do nowego systemu. To nie będzie 12 miesięcy, tylko maksimum 6 miesięcy - wyjaśnił szef rządu.

Do tej pory resort zdrowia planował przyznanie świadczeniodawcom zawierającym umowy z medykami 12-miesięcznego okresu przejściowego na dostosowanie dotychczasowych kontraktów.

Premier zwrócił się również do prezydenta w sprawie podniesienia akcyzy na alkohol, nawiązując do zaplanowanego na obecne posiedzenie rządu projektu nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. - Proponujemy ustawę, w której wprost zapisane jest: wpływ – 1,4 mld złotych w 100 proc. trafi na zdrowie. Taka była zresztą zawsze nasza intencja. Panie prezydencie, mam nadzieję, że do Stanów Zjednoczonych dotrze ten głos - proszę nie ulegać żadnemu lobbingowi w tej sprawie. Wiemy, kto jest zainteresowany tym, żeby nie było tej podwyżki. Nawet jeśli ktoś przyjdzie i zaoferuje 200 tys. dolarów za spotkanie, proszę ich nie słuchać - powiedział.

Tusk zaapelował do prezydenta, aby podpisał ustawy, które będą sprzyjać pacjentom i systemowi zdrowia. - Panie prezydencie, jeszcze raz przypominam: na zdrowie te pieniądze - zaznaczył.

Zgodnie z porządkiem posiedzenia rządu procedowanych ma być pięć projektów Ministerstwa Zdrowia. Dotyczą one m.in. wprowadzenia limitów wynagrodzeń i czasu pracy medyków, zwiększenia jawności postępowań konkursowych oraz regulacji dotyczących opłacania składek zdrowotnych z zagranicy. Część z projektów to efekt ultimatum, jakie premier Donald Tusk postawił latem minister zdrowia Jolancie Sobierańskiej-Grendzie, zlecając jej przygotowanie propozycji zmian w ochronie zdrowia. Była to reakcja na ujawnione nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym, w tym sprawę lekarza i byłego radnego Koalicji Obywatelskiej Dawida Kacprzyka. Jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym medyk miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Z ustaleń Kanału Zero wynikało również, że politycy KO mieli być rejestrowani, badani i przyjmowani przez lekarzy bez kolejki. (PAP)

kub/ gkc/ akar/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj