Wybierz kontynent

Prezydent o działaczach KOR: uznali, że odpowiedzialność za drugiego człowieka jest odpowiedzialnością za Polskę

Mam głęboki szacunek dla ludzi, którzy w chwili próby uznali, że odpowiedzialność za drugiego człowieka jest także odpowiedzialnością za Polskę – napisał prezydent Karol Nawrocki do uczestników uroczystości 50. rocznicy powstania Komitetu Obrony Robotników.

Fot. Darek Delmanowicz

Kulminacją przygotowanych przez Instytut Pamięci Narodowej obchodów rocznicy powstania KOR było uroczyste spotkanie i dyskusja pt. „Komitet Obrony Robotników – razem przeciwko systemowi”, które odbyło się w środę w Centralnym Przystanku Historia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Warszawie.

„Komitet Obrony Robotników przekształcony (…) w Komitet Samoobrony Społecznej KOR był środowiskiem, z którego wyrastały kolejne inicjatywy obywatelskie i polityczne. Można powiedzieć, że był miejscem spotkania na rozstajach dróg, gdzie zeszli się ludzie związani z wieloma nurtami polskiej myśli, polityki i duchowości i z czasem ruszyli w różne strony” – napisał Karol Nawrocki w liście do uczestników spotkania.

„Jako prezydent Rzeczypospolitej mam głęboki szacunek dla ludzi, którzy w chwili próby uznali, że odpowiedzialność za drugiego człowieka jest także odpowiedzialnością za Polskę” - zapewnił.

Wiceprezes IPN Mateusz Szpytma podkreślił, że założyciele KOR dali przykład wielkiej odwagi, decydując się na jawne działanie. – To od was zaczęła się jawna opozycja w PRL – ocenił. – Dziękuję, że pokonaliście barierę strachu – dodał. Zaznaczył, że działalność KOR spowodowała powstanie innych organizacji samopomocowych, związkowych, aż po powstanie „Solidarności”. – Dziś Polska wam dziękuje – oznajmił wiceprezes IPN.

- Byliśmy ryzykowni, a nie odważni. Przynajmniej ja bałem się rano, bałem się w południe i bałem się wieczorem – przyznał współtwórca KOR Antoni Macierewicz. Odnosząc się do początków Komitetu Obrony Robotników, wyjaśnił, że wyrósł on ze środowiska harcerskiego, tzw. czarnej jedynki. Podkreślił, że KOR miał być od samego początku organizacją niepodległościową, a jednocześnie broniącą prześladowanych po protestach w Radomiu, Płocku i Ursusie robotników i ich rodzin.

Natomiast drugi ze współzałożycieli KOR, Piotr Naimski, wskazał na wsparcie dla organizacji ze strony kardynała Karola Wojtyły. – Tak naprawdę autoryzacja naszego działania ze strony kardynała Wojtyły dawała możliwość współpracy ze strukturami Kościoła. Duża część środków na pomoc pochodziła z tacy zbieranej w kościołach - powiedział Naimski.

Kolejny z działaczy KOR, Wojciech Onyszkiewicz, podkreślił, że Komitet Obrony Robotników był „zestawieniem niezwykłych osób”. – Najważniejszym autorytetem był ks. Jan Zieja – zaznaczył. Wskazał, że jego akceptacja dla działań podejmowanych w ramach KOR dodawała energii do dalszej pracy.

KOR powstał, by nieść pomoc robotnikom represjonowanym po protestach w Radomiu, Ursusie i Płocku. 23 września 1976 r. 14 osób ogłosiło „Apel do społeczeństwa i władz PRL”, informując o powstaniu KOR-u. Apel podpisali: Jerzy Andrzejewski, Stanisław Barańczak, Ludwik Cohn, Jacek Kuroń, Edward Lipiński, Jan Józef Lipski, Antoni Macierewicz, Piotr Naimski, Antoni Pajdak, Józef Rybicki, Aniela Steinsbergowa, Adam Szczypiorski, ks. Jan Zieja i Wojciech Ziembiński.

W apelu wzywali m.in. do przyjęcia do pracy wszystkich zwolnionych robotników, ogłoszenia amnestii dla skazanych i więzionych za udział w strajkach, ujawnienia rozmiarów zastosowanych represji i ukarania osób winnych łamania prawa.

Rok później Komitet Obrony Robotników przekształcił się w Komitet Samoobrony Społecznej „KOR”. Komitet przełamywał społeczną izolację, bronił praw człowieka i tworzył podstawy niezależnego społeczeństwa obywatelskiego w PRL. Zakończył działalność 23 września 1981 r. (PAP)

wnk/ miś/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj