Co najmniej 70 osób zostało zabitych w ostatniej dobie w walkach sił rządowych z Huti w prowincji Taizz w Jemenie - poinformowała w niedzielę agencja AFP, powołując się na źródła zarówno w administracji Huti, jak i w uznawanym przez społeczność międzynarodową jemeńskim rządzie.
Co najmniej 70 osób zostało zabitych w ostatniej dobie w walkach sił rządowych z Huti w prowincji Taizz w Jemenie - poinformowała w niedzielę agencja AFP, powołując się na źródła zarówno w administracji Huti, jak i w uznawanym przez społeczność międzynarodową jemeńskim rządzie.
Według Huti w ciągu poprzednich 12 godzin koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej przeprowadziła w Jemenie 50 ataków z powietrza i uderzeń rakietowych. Rebelianci twierdzą z kolei, że ich ataki na obiekty Aramco wywołały duże pożary. Arabia Saudyjska nie odniosła się bezpośrednio do tych doniesień.
Rijad poinformował za to o przekazaniu kolejnej transzy pomocy dla uznawanego międzynarodowo rządu Jemenu o wartości około 60 mln dolarów – podał portal Al-Dżazira. Według władz królestwa środki mają m.in. wesprzeć finanse publiczne i poprawić regularność wypłat.
Saudyjska agencja SPA podała, że w latach 2012–2026 wartość saudyjskiego wsparcia dla Jemenu przekroczyła 12,6 mld dolarów.
Wojna domowa w Jemenie rozpoczęła się w 2014 r., gdy rebelianci Huti zajęli stolicę kraju, Sanę. W 2015 r. Arabia Saudyjska stanęła na czele koalicji, która interweniowała po stronie uznawanego międzynarodowo rządu.
Intensywność walk znacznie spadła po rozejmie z 2022 r., jednak we wrześniu 2026 r. Huti przeprowadzili ofensywę, zajmując kolejne obszary wybrzeża Morza Czerwonego i strategiczne wyspy w rejonie cieśniny Bab al-Mandab. Wzmocniło to ich kontrolę nad cieśniną i możliwości oddziaływania na jeden z najważniejszych szlaków żeglugowych świata. (PAP)
awm/ zm/


PAP
04.10.2026 / 21:20