Gdyby nie wspaniałe zwycięstwo prezydenta USA Donalda Trumpa, prawdopodobnie bylibyśmy dziś politycznie martwi - powiedział w niedzielę Milorad Dodik, komentując wynik swojej partii SNSD w niedzielnych wyborach powszechnych w Bośni i Hercegowinie.
- Ogłaszam zwycięstwo na wszystkich szczeblach. Dziękuję wszystkim – powiedział lider SNSD.
Dodik, były prezydent wchodzącej w skład BiH Republiki Serbskiej oraz były członek trzyosobowego Prezydium BiH, nie startował w niedzielnych wyborach na żadne stanowisko, ponieważ obowiązuje go sześcioletni zakaz pełnienia funkcji publicznych. Zakaz jest następstwem prawomocnego wyroku sądu za niewykonanie decyzji Wysokiego przedstawiciela, czyli organu odpowiadającego za przestrzeganie zapisów układu pokojowego z Dayton kończącego wojnę lat 90. w BiH.
Sukces wyborczy swojej partii częściowo przypisał sytuacji politycznej w Stanach Zjednoczonych. - Gdyby nie wspaniałe zwycięstwo Trumpa, prawdopodobnie bylibyśmy dziś politycznie martwi. Jednak dzięki nowej atmosferze jesteśmy teraz politycznymi zwycięzcami – stwierdził.
- Nasze stanowisko polityczne pozostaje niezmienne i nie ustąpimy. Będziemy działać dalej dla dobra naszego narodu. Dziękuję Trumpowi i Putinowi – powiedział Dodik.
W tygodniu poprzedzającym wybory Dodik udał się do Moskwy, gdzie spotkał się z przywódcą Rosji Władimirem Putinem, który udzielił mu poparcia przed głosowaniem.
Kandydatka SNSD, Żeljka Cvijanović, prowadzi w wyścigu o miejsce w Prezydium Bośni i Hercegowiny z wynikiem 55,34 proc. głosów. Według częściowych wyników Centralnej Komisji Wyborczej (CIK) SNSD zdobyło również najwięcej mandatów w Izbie Reprezentantów Zgromadzenia Parlamentarnego BiH (parlamencie centralnym) spośród głosów oddanych w Republice Serbskiej, uzyskując 40,95 proc. głosów.
W wyborach do Zgromadzenia Narodowego Republiki Serbskiej (parlamentu RS) SNSD zdobyło 38,93 proc. głosów.
Z Sarajewa Jakub Bawołek (PAP)
jbw/wr/


PAP
05.10.2026 / 07:00