Maciej Berek, który złożył w Sejmie ślubowanie na sędziego Trybunału Konstytucyjnego podkreślił, że „nie tylko on”, ale „wszyscy sędziowie” będą „normalnie urzędować” w TK. Potrzebujemy jeszcze chwili – dodał. Dopytywany, czy w tej sprawie mają plan odpowiedział „zdecydowanie tak”.
Maciej Berek, który złożył w Sejmie ślubowanie na sędziego Trybunału Konstytucyjnego podkreślił, że „nie tylko on”, ale „wszyscy sędziowie” będą „normalnie urzędować” w TK. Potrzebujemy jeszcze chwili – dodał. Dopytywany, czy w tej sprawie mają plan odpowiedział „zdecydowanie tak”.
- Myślę, że pod choinkę Trybunał już na pewno będzie dla wszystkich zapakowany jako prezent, działająca instytucja publiczna - powiedział Berek w czwartkowej rozmowie w Polsat News.
Berek został wybrany przez Sejm na nowego – ósmego już w tej kadencji Sejmu – sędziego Trybunału Konstytucyjnego na początku września tego roku. Prezydent Karol Nawrocki do tej pory nie zaprosił go Pałacu Prezydenckiego celem złożenia ślubowania na sędziego Trybunału. Berek złożył więc swoje ślubowanie w środę w Sejmie z formułą, że robi to „wobec prezydenta”.
Ślubowanie to wywołało wzburzenie wśród polityków opozycji; pod siedzibą Trybunału pojawiła się grupa manifestujących, do których dołączyli m.in. posłowie PiS.
Berek – wraz z wybranymi w marcu sędziami TK – pojawił się w siedzibie Trybunału, gdzie między innymi rozmawiał z prezesem Trybunału Konstytucyjnego Bogdanem Święczkowskim. Po tym informowano, że prezes TK nie dopuścił Berka do orzekania; prezydent Nawrocki z kolei oświadczył, że „nie wie, przed kim” Berek „przysięgał, ale na pewno nie przed prezydentem RP”. Ponadto z powodu sytuacji w TK prezydent odwołał swoją czwartkową wizytę w Słowenii.
W czwartek w Polsat News Berek poinformował, że podczas rozmowy w Trybunale Święczkowski poinformował go, że „musi zapytać prezydenta” Nawrockiego, co zrobić w sprawie wykonywania przez niego mandatu sędziego Trybunału. Święczkowski miał też- według relacji Berka – powiedzieć, że odpowiedzi spodziewa się na początku tygodnia, koło poniedziałku.
Berek dodał, że w środę w TK złożył „odpowiednie dokumenty”, które obowiązane jest złożyć sędzia obejmujący urząd. – Pan sędzia Święczkowski osobiście przy pomocy pracownicy (…), każdy egzemplarz mi pokwitował, że go odbiera - relacjonował.
Jego zdaniem pod kątem prawnym wskazana sytuacja „już niczego się nie trzyma”, gdyż Święczkowski „przyjmuje dokumenty od osoby, która je składa jako sędzia Trybunału, a potem mówi, »a teraz zapytam prezydenta, czy pan jest sędzią Trybunału, czy pan nie jest sędzią«”.
Jak dodał, Święczkowskiemu odpowiedział, że ewentualne niedopuszczenie go do orzekania będzie traktował „jako naruszenie prawa ze wszystkimi tego konsekwencjami”. - Ale ja oczywiście, jeśli pan sędzia Święczkowski potrzebuje tej przestrzeni czasowej, żeby dokonać tego namysłu z prezydentem, to poczekam – powiedział.
W ocenie Berka „wszyscy czekają na Trybunał Konstytucyjny, który jest źródłem wiedzy, prawa, mądrości, rozstrzygnięć”. Zapewnił, że wybrani przez Sejm sędziowie „wykonają działania” i Trybunał „przywrócą do normalnego funkcjonowania”. Dopytywany o te działania podkreślił, że sędziowie „będą sprawowali swoje urzędy” do czego, jak dodał, „doprowadzą”.
Pytany, czy w Trybunale chce zacząć urzędować już od przyszłego tygodnia zastrzegł, że „nie będzie deklarował żadnych terminów”. - Mogę powiedzieć, że nie tylko ja, tylko wszyscy sędziowie Trybunału i nie tylko chcemy, tylko będziemy tam normalnie urzędować. Potrzebujemy jeszcze chwili – zaznaczył.
Dopytywany, czy mają w tej sprawie wszystko rozplanowane odparł, że „zdecydowanie tak”. - My naprawdę spędziliśmy trochę czasu analizując te przepisy i w zgodzie z przepisami przeprowadzimy to tak, żeby Trybunał zaczął funkcjonować – dodał Berek.
Jeszcze raz podkreślił, że „nie zarysuje terminowego scenariusza”, wedle którego Trybunał Konstytucyjny mógłby „zacząć wykonywać swoje zadania”. Ocenił jednak, że „pod choinkę Trybunał już na pewno będzie dla wszystkich zapakowany jako prezent, działająca instytucja publiczna”.
Maciej Berek był niedawno ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, na sędziego TK został wybrany przez Sejm na początku września. Był ósmą osobą, którą Sejm obecnej kadencji wybrał do Trybunału. Dotychczas jednak prezydent Nawrocki nie odebrał ślubowania od pięciu wybranych osób - Berka i czworga sędziów TK wybranych w marcu br. Ci czterej sędziowie złożyli w kwietniu ślubowania w Sejmie z formułą, że dokonują tego „wobec prezydenta”, a następnie przekazali dokumenty w tej sprawie poświadczone notarialnie do Kancelarii Prezydenta.
Podobnie w środę w Sejmie postąpił Berek. Po swoim ślubowaniu udał się do biura Kancelarii Prezydenta, a następnie - do siedziby TK. W tym czasie przed siedzibą trwały już przepychanki zgromadzonych tam manifestantów m.in. z Ruchu Obrony Granic z liderem Robertem Bąkiewiczem i klubów Gazety Polskiej z Policją.
Wjazd Berkowi do TK umożliwiła Policja. Prezes TK Bogdan Święczkowski rozmawiał z Berkiem, ale - jak przekazał - nie dopuścił go do orzekania do czasu uzyskania odpowiedzi od prezydenta Nawrockiego, że uznaje on środowe ślubowanie „za złożone w jego obecności”. Zwrócił się do manifestujących o „nieeskalowanie, o obniżenie emocji”.
Burzliwa atmosfera przed TK i przepychanki, do których doszło, pociągnęły za sobą prokuratorskie postępowania – między innymi warszawska prokuratura okręgowa poinformowała, że wszczęła postępowanie w sprawie m.in. zachowania Bąkiewicza wobec policjantów przed budynkiem TK.
Berek pojawił się w samej siedzibie TK, gdzie - jak mówił – Święczkowski uniemożliwił mu wejście do pokoju sędziów TK, do którego był zaproszony. Jak mówił w TVN24, Święczkowski „wsunął się bezpośrednio” w taki sposób, żeby on dalej nie wchodził. - Tam nie było szarpaniny, ja się nie będę z nikim szarpał w TK. Sędzia Święczkowski fizycznie uniemożliwił mi wejście do tego korytarza - zaznaczył.
Poinformował, że złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa naruszenia nietykalności funkcjonariusza publicznego, jakim jest sędzia TK.
W sprawę dotyczącą Trybunału zaangażował się sam prezydent Nawrocki, który w środę po południu odwiedził siedzibę TK i spotkał się z obecnymi wówczas w nim sędziami. Wieczorem szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki przekazał, że prezydent z uwagi na sytuację w TK odwołał zaplanowaną na czwartek i piątek wizytę w Słowenii. (PAP)
nl/ rbk/


PAP
15.10.2026 / 09:40