Były wiceszef MSZ Paweł Jabłoński (Rozwój Plus) uważa, że pod rządami obecnej koalicji Polska straciła inicjatywę w polityce zagranicznej. Jak ocenił w rozmowie z PAP, zamiast kreować politykę według własnych interesów, rząd powtarza „to, co wymyślą gdzie indziej”.
Były wiceszef MSZ Paweł Jabłoński (Rozwój Plus) uważa, że pod rządami obecnej koalicji Polska straciła inicjatywę w polityce zagranicznej. Jak ocenił w rozmowie z PAP, zamiast kreować politykę według własnych interesów, rząd powtarza „to, co wymyślą gdzie indziej”.
W czwartek mijają trzy lata od wyborów parlamentarnych z 15 października 2023 roku, w wyniku których koalicję rządową utworzyły: KO, Lewica, Polska 2050 i PSL. Prawo i Sprawiedliwość straciło wtedy władzę po dwóch kadencjach, ugrupowanie to rządziło od 2015 r.
B. wiceszef MSZ w rządzie PiS, a obecnie poseł Rozwoju Plus, Paweł Jabłoński w rozmowie z PAP krytycznie ocenił zmiany, które po 2023 roku nastąpiły w polskiej polityce zagranicznej. Jego zdaniem „Polska straciła kompletnie inicjatywę”. Jabłoński uważa, że zamiast kreować politykę według własnych interesów, rząd powtarza „to, co wymyślą gdzie indziej”.
Jako przykład niezależnej polityki zagranicznej naszego kraju wskazał na czas tuż przed pełnoskalową inwazją Rosji na Ukrainę. - W 2021 roku to premier Mateusz Morawiecki budował koalicję, która jeszcze tuż przed inwazją zaczęła powstawać. Polska wtedy była tym inicjatorem wielkiej zmiany w polityce europejskiej. To zresztą przyznawali później nawet liderzy innych państw - wskazał Jabłoński.
W jego opinii „dzisiaj jest tak, że wszystkie decyzje dotyczące czy to dalszego wsparcia w odpieraniu rosyjskiej agresji, czy jakichś rozmów pokojowych, toczą się bez udziału Polski”.
Według Jabłońskiego wiele osób ma obecnie poczucie, że Polska jest traktowana „jako państwo drugiej kategorii” przez największych graczy Unii Europejskiej. Ocenił, że rząd Morawieckiego radził sobie z tym lepiej. - Absolutnie największym sukcesem jest to, że udało się doprowadzić do tego, że NATO i Unia Europejska wsparły Ukrainę w odpieraniu rosyjskiej agresji. To jest absolutnie największy, uważam, że wręcz epokowy sukces, bo to wcale nie było pewne, że tak się wydarzy - stwierdził.
Odnosząc się do zbliżających się wyborów parlamentarnych w 2027 roku, ocenił, że dla wyborców najważniejszym tematem będzie polityka wewnętrzna, będą też zyskiwały na znaczeniu „kwestie natury godnościowej”. Według niego to oznacza, że stopniowo „coraz większa część społeczeństwa będzie domagała się tego, żeby rząd reprezentował nas w sposób godny, a nie tylko powtarzał to, co przychodzi z zewnątrz”. (PAP)
mt/ sdd/ mhr/


PAP
15.10.2026 / 12:00