Poseł Lewicy, członek Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej Tomasz Trela poinformował PAP, że komisja rozpoczęła rozpatrywanie wniosku o Trybunał Stanu dla b. szefa MS Zbigniewa Ziobry.
Poseł Lewicy, członek Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej Tomasz Trela poinformował PAP, że komisja rozpoczęła rozpatrywanie wniosku o Trybunał Stanu dla b. szefa MS Zbigniewa Ziobry.
Wniosek o postawienie Ziobry przed TS, pod którym podpisali się posłowie z klubów koalicji rządzącej, tj. KO, Lewicy, PSL, Polski 2050 i Centrum, został złożony do Sejmu w kwietniu br. przez posła Jarosława Urbaniaka (KO). W lipcu Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej stwierdziła, że wniosek nie spełnia wymogów; w konsekwencji z wniosku usunięto zarzut założenia i kierowania przez Ziobrę zorganizowaną grupą przestępczą. Nieoficjalnie, przyczyną usunięcia tego zapisu była opinia prawna prof. Huberta Izdebskiego, wskazująca, że nie jest to delikt konstytucyjny.
W poniedziałek 12 października w programie Radio Zet Tomasz Trela przypomniał, że 9 października komisja przyjęła sprawozdanie z prac ws. wstępnego wniosku o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu; komisja opowiedziała się za pociągnięciem Adama Glapińskiego do odpowiedzialności konstytucyjnej.
- Teraz będziemy się zajmować uzupełnionym wnioskiem o Trybunał Stanu dla Zbigniewa Ziobry. Tu jest jedna odpowiedzialność karna za system Pegasus i Fundusz Sprawiedliwości, a druga konstytucyjna - przekazał poseł Trela.
We wtorek rano, po zakończeniu obrad sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, Trela poinformował, że procedura związana z wnioskiem ruszyła. - Rozpoczęliśmy rozpatrywanie wniosku o Trybunał Stanu dla Ziobry - przekazał PAP.
Pod koniec 2025 r. Sejm zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Ziobry. Prokuratura wydała wówczas postanowienie o przedstawieniu mu zarzutów w związku ze sprawą nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości.
Prokuratura zarzuca mu m.in., że jako szef MS za czasów rządów PiS kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Pod koniec listopada ub.r. prokurator generalny Waldemar Żurek powiadomił marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego o zarzutach dla Ziobry. Prokuratura zaznaczyła wtedy, że powiadomienie to może się stać podstawą do rozważenia przez Sejm, czy opisane naruszenia prawa mogą wypełniać znamiona deliktu konstytucyjnego, a w konsekwencji – czy zachodzą przesłanki do ewentualnego pociągnięcia Ziobry do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu.
Jeszcze w grudniu ub.r. marszałek Sejmu poinformował, że koalicja rządowa zdecydowała o zebraniu podpisów pod wstępnym wnioskiem w tej sprawie. Do Sejmu wniosek trafił w połowie kwietnia. Przewodniczący klubu KO Zbigniew Konwiński poinformował wówczas, że wniosek zawiera łącznie 51 zarzutów, w tym „25 dotyczących popełnienia deliktów konstytucyjnych oraz 26 związanych z podejrzeniem popełnienia przestępstw pospolitych”.
Posłowie koalicji rządzącej nie chcieli wówczas szeroko omawiać treści zarzutów wymienionych we wniosku. Szef klubu Polska 2050 Paweł Śliz poinformował jednak, że Ziobrze zarzuca się m.in. naruszenie art. 11 ust. 2 konstytucji, który stanowi, że finansowanie partii politycznych jest jawne, a także art. 32, który ustanawia zasadę równości wobec prawa oraz zakaz dyskryminacji.
Wstępny wniosek o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej i karnej przed Trybunałem Stanu może być złożony marszałkowi Sejmu przez grupę co najmniej 115 posłów lub prezydenta. Komisja odpowiedzialności konstytucyjnej przedstawia Sejmowi sprawozdanie wraz z wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności przed TS lub występuje o umorzenie postępowania. Sejm podejmuje uchwałę o postawienie danej osoby przed TS większością 3/5 głosów (276 posłów) w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Sam Ziobro, pytany w kwietniu br. o zamiar postawienia go przed TS, powiedział, że „nawet dzisiaj by przyjechał do Polski” na warunkach, w których „będzie mógł walczyć, pokazując fakty”. – Tylko ja wiem, że oni chcą mnie pozbawić prawa do tego, abym bronił prawdy, abym pokazywał, jak ona wygląda – mówił pod adresem rządzących.
Były minister sprawiedliwości przebywał wówczas na Węgrzech, gdzie uzyskał ochronę międzynarodową od ówczesnego rządu Viktora Orbana. 10 maja br. - już po przegranych przez Orbana wyborach - b. szef MS poinformował, że przebywa w USA. Oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, który otrzymał na Węgrzech. Na początku lipca br. poinformowano, że Węgry cofnęły Ziobrze status uchodźcy oraz unieważniły jego dokumenty podróży. (PAP)
iwo/ kl/ ugw/


PAP
20.10.2026 / 12:20