Wybierz kontynent

Zmiana zarzutów dla Ihora M. podejrzanego o zabójstwo księdza

Prokuratura w Przemyślu rozdzieliła Ihorowi M. na pięć osobnych zbrodni stawiany dotychczas jeden zarzut zabójstwa i usiłowania zabójstwa czterech innych osób na terenie Klasztoru Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. Mężczyzna przyznał się i odmówił składania wyjaśnień. Wyraził żal. Grozi mu dożywcie.

Fot. Piotr Polak

Jak poinformowała w poniedziałek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prok. Małgorzata Taciuch–Kurasiewicz, zmiana ma charakter techniczno-prawny.

- Wcześniej Ihorowi M. w ramach jednego czynu zarzucano dopuszczenie się zarówno zbrodni zabójstwa, jak i usiłowania zabójstwa czterech pokrzywdzonych. Aktualnie prokuratur przyjął, że Ihor M. działał z zamiarem odnawialnym i popełnił pięć odrębnych zbrodni, opisanych szczegółowo w pięciu zarzutach, i w stosunku do każdego z pokrzywdzonych z osobna – poinformowała prokurator.

Podkreśliła, że w związku z zarzucanymi pięcioma zbrodniami przeciwko życiu, Ihorowi M. grozi kara łączna dożywotniego pozbawienia wolności.   

- Ihor M., po ogłoszeniu mu przez prokuratora zmienionych zarzutów, przyznał się do ich popełnienia i odmówił składania wyjaśnień, stwierdzając jedynie, że bardzo żałuje tego, co zrobił – przekazała prok. Taciuch-Kurasiewicz.

Podejrzany nadal przebywa w areszcie, ale - ze względu na stan zdrowia - w warunkach szpitala psychiatrycznego o wzmocnionym zabezpieczaniu.  

Do ataku na terenie Klasztoru Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu doszło 24 września br. 31-letni obywatel Ukrainy zadał nożem liczne ciosy ks. Stanisławowi Zbojnowiczowi, powodując jego śmierć. Usiłował również pozbawić życia Krzysztofa G., ks. Marka Pieńkowskiego, ks. Adriana Mantykiewicza oraz Ewę S. Pokrzywdzeni doznali m.in. ciężkich obrażeń ciała zagrażających życiu.

Podejrzanego zatrzymali policjanci na zewnątrz, przed budynkiem kościoła.

Biegli rozpoznali u niego ostre wielopostaciowe zaburzenia psychotyczne. 31-latek trafił do aresztu, który - ze względu na stan zdrowia - jest wykonywany w warunkach szpitalnych.

7 października Ihor M. został przesłuchany i usłyszał wtedy zarzut zabójstwa jednej osoby i usiłowania zabójstwa czterech innych osób. Przyznał się w całości do stawianych mu zarzutów. Odmówił składania wyjaśnień i odpowiedzi na zadawane pytania.

Czynności z jego udziałem były możliwe po tym, jak prokurator po raz trzeci powołał biegłych psychiatrów do oceny stanu zdrowia podejrzanego. Poprzednie opinie z września i początku października wskazywały na ostre zaburzenia psychotyczne i brak logicznego kontaktu, co uniemożliwiało udział mężczyzny w procedurach.

Opinia ta dotyczyła jedynie możliwości udziału Ihora M. w czynnościach procesowych, a nie jego poczytalności w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów. O jej zbadanie prokuratura wystąpi do biegłych w późniejszym etapie śledztwa.

W ocenie poczytalności Ihora M. w chwili ataku ma pomóc m.in. dokumentacja medyczna dotycząca jego zdrowia oraz ewentualnego leczenia psychiatrycznego. Prokuratura wystąpiła do strony ukraińskiej, w ramach pomocy prawnej, o te dokumenty oraz o przesłuchanie matki Ihora M. w charakterze świadka.

Śledczy zwrócili się również o informacje o jego karalności w Ukrainie. Według prokuratury Ihor M. nie był karany w Polsce.

Badania krwi na obecność substancji psychoaktywnych oraz na zawartość alkoholu we krwi Ihora M. dały wynik negatywny.

Prokuratura zapewnia, że o dalszych ustaleniach śledztwa będzie informować na bieżąco. (PAP)

api/ agz/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj