Premier Donald Tusk podkreślił w czwartek, że ma pełne zaufanie do wicepremiera, szefa MON i lidera PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza, który tego samego dnia spotkał się z jednym z liderów Konfederacji Sławomirem Mentzenem ws. kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego.
W czwartek wieczorem Mentzen i Kosiniak-Kamysz opublikowali na swoich profilach na platformie X wspólne zdjęcie. Lider Konfederacji opatrzył je opisem „idzie ku dobremu”, a szef PSL napisał: „Wszyscy dziś o tym… jak minął dzień? Bardzo pracowicie”. Wcześniej Kosiniak-Kamysz przedstawił projekt ustawy o zmianie konstytucji, nazwany „resetem konstytucyjnym”, i zwrócił się o poparcie propozycji do formacji opozycyjnych, które deklarowały chęć zmiany konstytucji, czyli do Konfederacji i Rozwoju Plus.
Premier, spytany przez dziennikarzy w Sejmie o to spotkanie, podkreślił, że ma pełne zaufanie do Kosiniaka-Kamysza.
- Jest nie tylko wicepremierem, ale człowiekiem godnym zaufania, moim przyjacielem – powiedział Tusk. Dodał, że podobnych sytuacji „nie ma co przesadnie interpretować”.
Przedstawiony przez szefa PSL projekt zakłada, że Zgromadzenie Narodowe na umotywowany wniosek Krajowej Rady Sądownictwa mogłoby większością co najmniej 3/5 ustawowej liczby członków (336 parlamentarzystów) uznać trwałą niezdolność TK do wykonywania jego zadań. Następnie taką samą większością, w jednym głosowaniu, wybrałoby nowy 15-osobowy skład Trybunału – po pięciu sędziów na 3, 6 i 9 lat.
Kandydatów wskazywałby marszałek Sejmu po zasięgnięciu opinii m.in. I prezesów SN i NSA oraz za uprzednią zgodą prezydenta. W dniu wyboru nowego składu wygasłyby kadencje dotychczasowych sędziów TK, którzy przeszliby w stan spoczynku.
Do wniesienia projektu potrzeba podpisów co najmniej 92 posłów; klub PSL liczy 32 posłów, a lider ludowców liczy na wsparcie Polski 2050 oraz zaapelował o podpisy do pozostałych koalicjantów, a także Konfederacji i Rozwoju Plus. Do uchwalenia zmiany konstytucji potrzebna jest większość 2/3 głosów w Sejmie i bezwzględna większość w Senacie.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zadeklarował sceptycyzm wobec zmiany konstytucji w tej kadencji, a minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ocenił, że o „resecie” można rozmawiać, jeśli nie zahamuje on pracy Trybunału. Własny projekt „resetu konstytucyjnego” złożyli na początku października posłowie Rozwoju Plus. (PAP)
from/ rbk/


PAP
05.11.2026 / 22:20